To dlatego Piazza powraca do Polski! Szczere wyznanie
Roberto Piazza rozpocznie niebawem pracę z PGE Projektem Warszawa. Szkoleniowiec przyznał, że był zaskoczony, kiedy otrzymał telefon z polskiego klubu. - Bardzo się ucieszyłem, ponieważ władze mi zaufały i pokazały, że naprawdę chcą mnie w swoim zespole - tłumaczył. Na dodatek wyznał, że niedawno napisał do selekcjonera Nikoli Grbicia.

Roberto Piazza powróci do Polski po siedmiu latach przerwy. W przeszłości prowadził m.in. Jastrzębski Węgiel oraz PGE Skrę Bełchatów. Z tym drugim sięgnął po mistrzostwo oraz dwa Superpuchary Polski. Jego kontrakt ma obowiązywać przez cztery najbliższe sezony.
ZOBACZ TAKŻE: Hitowy transfer potwierdzony! Yuri Romano zawodnikiem PGE Projektu Warszawa
- Moim marzeniem od dawna było wrócić do Polski - powiedział w rozmowie z tauronliga.pl. - Wiele razy mówiłem, że dla mnie praca w polskiej lidze była wspaniałym przeżyciem i świetnym doświadczeniem.
- Kiedy otrzymałem telefon z Warszawy, to na początku byłem zaskoczony, ale na końcu bardzo się ucieszyłem, ponieważ władze klubu mi zaufały i pokazały, że naprawdę chcą mnie w swoim zespole. (...) Mam nadzieję, że uda mi się nie tyle rozwiązać problemy zespołu, co przede wszystkim pokazać, że ten wybór działaczy i postawienie na mnie był dobry - tłumaczył.
Szkoleniowiec przyznał, że jest zadowolony ze składu drużyny. Zaznaczył jednak, że rywale również dokonali istotnych transferów.
- Kiedy podpisałem kontrakt z klubem, to prawda jest taka, że nie mogliśmy zbyt wiele zmienić, bo w Polsce wszystko dzieje się naprawdę szybko, a rynek transferowy działa tutaj prawie 12 miesięcy w roku. Wiedziałem, że na przykład Jakub Kochanowski, który wcześniej grał w Warszawie, opuści drużynę. Dla mnie nie była to dobra wiadomość, ale z drugiej strony włodarze klubu podpisali kontrakt z Bartkiem Lemańskim, który spisał się w tym sezonie w VNL niesamowicie. - przekazał.
- Mogę powiedzieć, że skład drużyny jest na pewno bardzo dobry. Musimy jednak szanować pozostałych przeciwników, którzy mocno pracowali nad transferami, jak Zawiercie czy Lublin. Zawiercie to wspaniały klub, który pozyskał dodatkowo Tomasza Fornala, Jakuba Kochanowskiego i Kamila Rychlickiego. To naprawdę robi wrażenie - oznajmił.
Piazza nie ukrywa, że po zakończeniu ostatniej Ligi Narodów napisał do selekcjonera polskiej kadry Nikoli Grbicia, który był w przeszłości jego zawodnikiem. Uważa, że musi się od niego uczyć.
- Nikola zawsze świetnie radził sobie w siatkówce i muszę się od niego uczyć, podobnie jak od Karcha Kiraly’ego czy Fefe De Giorgiego. Muszę uczyć się od wszystkich trenerów, którzy są przede mną w reprezentacji, ale także w klubie. Jestem wdzięczny za uznanie, bo wiem, że w Polsce wiele osób ceni mnie jako trenera, ale wciąż mogę się jeszcze wiele nauczyć - stwierdził.
Na koniec 58-latek zdradził, że do Polski przyjedzie późno.
- Będę chyba ostatnim członkiem drużyny. (...) Igrzyska Azjatyckie zakończą się dopiero w niedzielę 4 października, a do tego czasu muszę zostać w Azji - wyjaśnił, podkreślając, że zamierza być w stałym kontakcie ze sztabem, na czele z asystentem Kamilem Nalepką.
- Znam Kamila i wiem, że on potrafi bardzo dobrze pracować z zespołem. Wiem też, że pracując w reprezentacji Polski razem z Nikolą Grbiciem cały czas się rozwija. Współpraca, która nas czeka, to dla nas świetna okazja, żebyśmy obaj podnieśli swój poziom - podsumował.
Przejdź na Polsatsport.pl
