Mamy pierwszy klub w fazie ligowej europejskich pucharów! Jagiellonia wyeliminowała Rangers FC

Piłka nożna

Jagiellonia Białystok zremisowała z Rangers FC w rewanżowym starciu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy 1:1. Bohaterem zespołu Adriana Siemieńca został Nik Prelec, który zanotował już kolejne trafienie w tym sezonie.

Piłkarz Jagiellonii Białystok celebruje zdobycie bramki.
fot. Cyfrasport
Jagiellonia wyeliminowała Rangers FC

Jagiellonia Białystok pokonała Rangers FC 2:1 w pierwszym spotkaniu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Bohaterem został Kajetan Szmyt, który zanotował dublet. Niefortunną interwencję zanotował Guilherme Montoia, który trafił do własnej bramki.

 

ZOBACZ TAKŻE: Górnik poza Ligą Europy! Bramka samobójcza przekreśliła szanse na awans

 

Rewanżowe spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęło się dla gospodarzy, którzy ruszyli do ataku. Jagiellonia kilkukrotnie miała szczęście, że piłka nie wpadła do bramki. Bardzo dobrze wyglądał również Sławomir Abramowicz.

 

Bliżej strzelenia gola byli jednak piłkarze Adriana Siemieńca. Po uderzeniu Jesusa Imaza piłka trafiła jednak w słupek.

 

W 19. minucie jeden z zawodników szkockiego zespołu wrzucił piłkę w pole karne. Na drodze stanął Yuki Kobayashi, który zatrzymał jednak piłkę ręką. Sędzia po konsultacji z systemem VAR podyktował "jedenastkę". Pewnie w środek bramki uderzył Lawrence Shankland i wyprowadził Rangers FC na prowadzenie.

 

Gospodarze zepchnęli polski zespół do defensywy. Widać było, że czują się pewni siebie na własnym stadionie. 

 

Do przerwy wynik nie uległ jednak zmianie.

 

Druga połowa od początku była nerwowa z obu stron. Mimo to nie działo się zbyt wiele. Było dużo kalkulacji, szanowania piłki i pilnowania własnego pola karnego.

 

W 62. minucie groźnie zza pola karnego uderzył Djeidi Gassama, ale piłka poleciała nad poprzeczką.

 

Trzy minuty później błysnął Anders Klynge. Najpierw opanował wybitą przez rywali piłkę, a następnie świetnie dośrodkował. Nik Prelec wygrał pojedynek w powietrzu z rywalem i pokonał bramkarza.

 

Piłkarze Dereka McInnesa nie mieli pomysłu, jak zagrozić bramce Abramowicza. Z minuty na minutę popełniali oni coraz więcej błędów. Jagiellonia była konsekwentna, dojrzała i mądra w defensywie.

 

W 86. minucie po zamieszaniu w polu karnym na bramkę gospodarzy uderzył jeden z zawodników Jagiellonii. Bez problemów piłkę złapał jednak Ivor Pandur.

 

Końcówka należała do Rangers FC. Wszyscy piłkarze polskiego zespołu byli ustawieni na własnej połowie. W 89. minucie po kapitalnym dośrodkowaniu Findlaya Curtisa z bliska głową uderzył Bojan Miovski, ale minimalnie spudłował. Po chwili zza pola karnego spróbował Vanja Dragojevic, natomiast znów Abramowicz odprowadził piłkę wzrokiem.

 

Ostatecznie Jagiellonia zremisowała z Rangers FC 1:1. Dzięki temu wynikowi została pierwszym polskim klubem, który wywalczył sobie grę w fazie ligowej europejskich pucharów. Wiemy już, że w czwartej rundzie el. Ligi Europy zmierzy się Iberią Tbilisi.

 

Rangers FC - Jagiellonia Białystok 1:1 (1:0)

Pierwszy mecz: 1:2. Awans: Jagiellonia Białystok.

 

Bramki: Shankland (19' k.) - Prelec (65’)

 

Rangers: Pandur - Sterling, Fernandez, Makhanya - Yokota, Raskin (66’ Dragojevic), Neil (66’ Devlin), Aasgaard (46’ McCrorie), Gassama (75' Curtis) - Shankland, Naderi (75' Miovski)

 

Jagiellonia Białystok: Abramowicz - Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia - Imaz (90+4' Konstantopoulos), Romanczuk, Klynge (79' Kozłowski) - Conceicao (83' Agbonifo), Prelec (83' Sylla), Szmyt

 

Żółte kartki: Dragojevic - Romanczuk, Vital, Klynge

 

Liga Europy UEFA i Liga Konferencji UEFA aż do sezonu 2030/2031 w kanałach Polsat Sport Premium! Transmisje meczowe dostępne także w streamingu Polsat Box Go, w tym na urządzeniach mobilnych. Skróty wszystkich spotkań oraz najciekawsze akcje zawsze do obejrzenia także na Polsatsport.pl oraz w social mediach i serwisie YouTube.

 

HP, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie