Polacy na podium po pierwszym dniu Rajdu Barum

Moto

Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk zajmują znakomite 2. miejsce po sobotnim etapie rywalizacji w Rajdzie Barum. Polacy tracą do aktualnych liderów niecałe 10 sekund. W trakcie całego dnia prezentowali bardzo mocne tempo, wygrywając po drodze kultową próbę Trojak – najdłuższy odcinek specjalny całego rajdu.

Samochód rajdowy Skoda Fabia w niebiesko-pomarańczowych barwach, jadący po żwirowej drodze leśnej, z unoszącym się kurzem.
Fot. Materiały prasowe Qwinners
Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk zajmują 2. miejsce po pierwszym etapie Rajdu Barum

Rywalizacja w Rajdzie Barum – 5. rundzie sezonu Rajdowych Mistrzostw Europy – rozpoczęła w piątek późnym wieczorem od superoesu po ulicach Zlina. Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk bardzo dobrze otworzyli tam zmagania, zajmując 2. miejsce. Walka na prawdziwych odcinkach specjalnych rozpoczęła się sobotniego poranka. Po pierwszej pętli załoga ORLEN Team utrzymywała bardzo mocne tempo i plasowała się na 3. miejscu, przegrywając wyłącznie z dwiema czeskimi załogami.

 

ZOBACZ TAKŻE: Wypadek na trasie Rajdu Polski. Zawodnicy trafili do szpitala

 

Podczas popołudniowej pętli Miko i Szymon nadal atakowali. Niezwykle szybka i skuteczna jazda przyniosła im zwycięstwo na próbie Trojak. Powiedzmy tylko, że liczący ponad 25 kilometrów odcinek był tym najdłuższym w całym Rajdzie Barum. Problemy miały tam czeskie załogi, m.in. legenda rajdów u naszych południowych sąsiadów, Jan Kopecky. Na zakończenie sobotniego etapu rywalizacji, po prawie 122 kilometrach walki, Marczyk i Gospodarczyk zajmują 2. miejsce w klasyfikacji generalnej. Do czeskich liderów, Adama Brezika i Zdenka Belaka juniora, tracą niecałe 10 sekund.

 

- Kończymy pierwszy etap Rajdu Barum na 2. miejscu w klasyfikacji generalnej. Myślę, że to najlepsza połowa tej imprezy, jaką kiedykolwiek przejechaliśmy. Cieszy mnie nasze tempo – szczególnie na bardzo trudnym odcinku Trojak. Trochę za dużo czasu straciliśmy na ostatniej próbie dnia, natomiast walka cały czas trwa i wszystko jest otwarte. Wierzę w to, że jutro będziemy szybcy i do samego końca powalczymy o najwyższe lokaty – mówił na mecie sobotniego etapu Miko Marczyk.

 

 

- To był bardzo trudny i wymagający dzień, ale dla nas naprawdę piękny. Cały czas jesteśmy w walce o zwycięstwo – bardzo mnie to cieszy. W porannej pętli najechaliśmy na wypadek, musieliśmy pomóc naszym kolegom. Natomiast szybko się pozbieraliśmy i byliśmy w stanie jechać dobrym tempem. Wygraliśmy też odcinek Trojak – najdłuższy i jeden z najtrudniejszych w tym rajdzie – to na pewno daje nam ogromną satysfakcję – podsumował Szymon Gospodarczyk.

 

 

W niedzielę na zawodników czeka finałowy etap Rajdu Barum. Załogi dwukrotnie pokonają kultowe odcinki specjalne Pindula, Semetin oraz Katerinice. Łącznie oznacza to bez mała 84 kilometry rywalizacji.

Informacja prasowa Qwinners
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie