Wielki problem Lecha Poznań! "Piłkarze i klub nie wiedzą, co dalej robić"

Lech Poznań zaapelował o pomoc w sprawie swoich piłkarzy - Terry'ego Yegbe i Yannicka Agnero, którzy polecieli do Afryki, aby załatwić sprawy wizowe i odebrać nowe paszporty. Sęk w tym, że zawodnicy są zamknięci w hotelach i nikt ze strony polskiego konsulatu nie udziela informacji, co dalej. A już za chwilę "Kolejorz" gra arcyważny dwumecz z FC Thun o awans do Ligi Europy.

Piłkarz w białej koszulce w niebieskie pasy i białych spodenkach próbuje kopnąć piłkę nożną, będąc w ruchu na boisku.
Cyfrasport
Terry Yegbe i Yannick Agnero (na zdj.) polecieli do Afryki w pilnej sprawie, ale utknęli i nie wiadomo, kiedy wrócą

Yegbe i Agnero polecieli odpowiednio do Nigerii i Senegalu w miniony poniedziałek, aby odwiedzić tamtejsze polskie konsulaty. Chodzi o sprawy wizowe i odbiór nowych paszportów. Obaj piłkarze mają odebrać potrzebne dokumenty do wtorku 18 sierpnia, ale jak informuje klub - nie wiadomo, czy tak rzeczywiście będzie.

 

Przedłużająca się procedura wizowa sprawia, że zawodnicy na ten moment są wykluczeni z gry w pierwszym meczu czwartej rundy eliminacji Ligi Europy z FC Thun. To ostatnia prosta dla mistrzów Polski, aby awansować do fazy ligowej. To jednocześnie olbrzymi problem natury kadrowej, bo kontuzjowani są Leo Bengtsson, Filip Jagiełło oraz Joao Moutinho. Dodatkowo nie wiadomo, co ze stanem zdrowia Mikaela Ishaka, który nie dokończył ostatniego meczu z Klaksvik.

 

ZOBACZ TAKŻE: Atletico Madryt ma nowego piłkarza. Był kapitanem klubu Premier League

 

Lech swój pierwszy mecz z mistrzem Szwajcarii rozegra już 20 sierpnia i wiele wskazuje na to, że będzie bardzo mocno osłabiony personalnie. Yegbe i Agnero cały czas czekają na odbiór dokumentów potrzebnych do gry.

 

"Klub złożył wszelkie potrzebne dokumenty, po które osobiście w ambasadach musieli zgłosić się piłkarze. Gdyby była taka możliwość, to po wizy poleciałby pracownik działu sportu Lecha Poznań. Nie było jednak takiej możliwości, na dodatek, zgodnie z regulacjami, polski konsulat zabrał piłkarzom dotychczasowe dokumenty i nie odpowiada na zapytania ze strony zawodników czy klubu. Na dziś wszyscy muszą czekać do wtorku na jakąkolwiek informację" - czytamy na stronie kkslech.com.

 

Z tego powodu mistrzowie Polski apelują o wsparcie wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób byliby w stanie pomóc w rozwiązaniu tej kwestii. To niewątpliwie nietypowa sytuacja, aby tak duży klub decydował się na coś takiego.

Krystian Natoński, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie