Włosi pod wrażeniem występu Zalewskiego. Wieszczą mu jedno
Nicola Zalewski był jednym z najlepszych zawodników Atalanty w sparingu z Athletikiem Bilbao. Reprezentant Polski został również doceniony przez włoskie media. "Wszechstronność od lat jest jednym z jego największych atutów" - czytamy.

Nicola Zalewski został bohaterem piątkowego sparingu Atalanta - Athletic Bilbao. Reprezentant Polski tuż po rozpoczęciu drugiej połowy popisał się efektowną akcją w bocznym sektorze boiska, zszedł na lewą nogę i uderzył zza pola karnego w kierunku bliższego słupka. Unai Simon był bez szans.
ZOBACZ TAKŻE: Super Mecz dla Milanu! Piłkarskie święto na stadionie we Wrocławiu
Niedługo trzeba było czekać na oceny włoskich mediów. Portal calcioatalanta.it wystawił mu notę 6,5 w dziesięciopunktowej skali. "To on przesądził o losach meczu i miał na niego decydujący wpływ" - przekazano.
Dziennikarze poświęcili nieco więcej czasu naszemu zawodnikowi. "Kontuzje mogą otworzyć przed nim nową rolę" - czytamy.
Portal napisał, że trener Maurizio Sarri widzi w Zalewskim zmiennika Charlesa De Ketelaere na prawym skrzydle, gdzie zagrał przeciwko Bilbao.
"Wszechstronność od lat jest jednym z jego największych atutów. Reprezentant Polski może wejść na kolejny poziom piłkarskiej ewolucji. Problemy kadrowe w ofensywie sprawiają, że trener musi szukać nowych rozwiązań. Jednym z nich może być Zalewski, który coraz częściej jest testowany jako ofensywny zawodnik na prawej stronie" - czytamy.
"Trener potrzebuje zawodnika, który będzie w stanie wejść w miejsce Belga i zapewnić zespołowi odpowiednią jakość. Zalewski nie jest oczywistym odpowiednikiem, ale dzięki szybkości, technice i wszechstronności może być ciekawą alternatywą" - dodano.
Jeszcze lepiej Zalewskiego ocenił portal sport.virgilio.it, który wystawił mu "siódemkę".
"Jeden z najbardziej aktywnych zawodników Atalanty. Często szukał nieszablonowych zagrań, wykorzystywał szerokość boiska i próbował tworzyć przewagę. Ciekawie wyglądał sposób, w jaki dostosowywał się do wymagań Sarriego" - oznajmiono.
Najwyższą notę 24-latek dostał jednak od tuttoatalanta.com - 7,5.
"W pierwszej połowie wyraźnie się męczył, zamknięty po prawej stronie na pozycji, która nie jest jego naturalną. Dużo biegał, ale bez większego efektu" - podkreślono.
"Po przerwie wystarczyły 34 sekundy, by całkowicie odmienił ocenę swojego występu: odzyskał piłkę w środkowej strefie, zszedł z nią do środka i lewą nogą uderzył na bliższy słupek, strzelając gola na wagę zwycięstwa i trofeum. Na tym nie poprzestał - w końcówce, po podaniu Pasalicia, trafił jeszcze w zewnętrzną część słupka" - podsumowano.
Atalanta rozegra kolejny mecz już w czwartek 20 sierpnia, kiedy zmierzy się z Hapoelem Tel-Aviv w el. Ligi Konferencji. Trzy dni później rozpocznie zmagania ligowe starciem z Sassuolo.
Przejdź na Polsatsport.pl
