Legia bez trenera! Drużynę przejęli asystenci
Koszykarze Legii Warszawa rozpoczną w poniedziałek przygotowania do nowego sezonu, w którym walkę o obronę tytułu najlepszych w kraju łączyć będą ponownie z grą w Lidze Mistrzów FIBA. Pierwsze dwa tygodnie spędzą bez trenera Heiko Rannuli, który poprowadzi Estonię w II etapie eliminacji MŚ.

Pod jego nieobecność zajęciami w stolicy kierować będą asystenci Maciej Jamrozik i Michał Jankowski, którym pomagać będzie Marek Wykurz z Akademii Koszykarskiej Legii. 3 września, już z głównym szkoleniowcem, mistrzowie Polski udadzą się na zgrupowanie do niemieckiego Chemnitz, gdzie rozegrają sparingi z miejscowym zespołem.
ZOBACZ TAKŻE: Tak LeBron James oszczędza pieniądze. Koledzy z drużyny o wszystkim opowiedzieli
Z mistrzowskiego składu (legia pokonała w finale Orlen Zastal Zielona Góra 4-3 i wywalczyła drugie złoto z rzędu, a dziewiąte w historii) nie został żaden obcokrajowiec, a z Polaków jedynie kapitan drużyny Michal Kolenda, który na razie nie rozpocznie treningów, gdyż przechodzi rehabilitację po operacji kolana, Wojciech Tomaszewski i Błażej Czapla. Do hiszpańskiej Girony odszedł lider zespołu, rozgrywający Andrzej Pluta, a inni czołowi zawodnicy trafili do lig izraelskiej - Shane Hunter (Maccabi Tel Awiw) i Dominic Brewton (Bnei Herzliya), francuskiej - Carl Ponsar (Chalon-Sur-Saone), niemieckiej - Race Thompson (Skyliners Frankfurt) czy włoskiej - Jayvon Graves (Livorno, II liga).
- Walczyliśmy o kilku zagranicznych zawodników, ale nie mieliśmy argumentów - przede wszystkim sportowych, skoro zdobyli z Legią mistrzostwo, by ich zatrzymać. Zawsze staram się rozmawiać z koszykarzami i ich agentami najpierw o celach i planach sportowych, a potem o finansach. Skoro już w pierwszym etapie Legia nie była dla nich atrakcyjna, to trudno było dalej rozmawiać. W tej sytuacji naszą największa siłą będzie niezmieniony sztab szkoleniowy, który bardzo dobrze ze sobą współpracuje, rozumie się i ma rozdzielone zadania. To nie było takie oczywiste, że wszyscy zostaną, bo nasi asystenci byli rozchwytywani propozycjami - powiedział PAP dyrektor sportowy Legii Aaron Cel.
Rannula był jednak trzy dni z zespołem, od czwartku do niedzieli, gdy wszyscy koszykarze przechodzili badania lekarskie i wydolnościowe. Podobnie jak Estończyka w pierwszej fazie przygotowań zabraknie trzech kadrowiczów z zespołu Legii: Łotysza Kristersa Zoriksa, Estończyka Markusa Ilvera i węgierskiego środkowego Gyorgy'ego Golomona.
- Budowaliśmy skład z myślą o obronie tytułu, to jasne, ale również o Lidze Mistrzów FIBA, gdzie chcemy zrobić krok do przodu i awansować z grupy. W końcu przełamać złą passę, czyli odnieść zwycięstwo jako gospodarz na Torwarze, bo tam będziemy grali mecze. W rozgrywkach FIBA zawodnicy na pozycjach trzy-cztery są mocni fizycznie i takich szukaliśmy. Cieszę się, że udało się znaleźć takich koszykarzy jak Michael Christmas - silny wysoki obwodowy, mający dobry rzut z dystansu, Zach Freemantle - skrzydłowy na pozycji cztery, który może też występować jako środkowy, legenda dobrej uczelni Xavier, dla którego widzimy dużą rolę czy węgierski środkowy z doświadczeniem w reprezentacji i na parkietach najlepszej ligi w Europie, hiszpańskiej ACB - ocenił Cel zdradzając, że budżet w nowym sezonie będzie delikatnie wyższy niż w poprzednim.
Na polskie parkiety wraca Amerykanin Devon Daniels, który ze Spójnią Stargard zajął sensacyjnie 4. lokatę w 2024 r. eliminując w ćwierćfinale faworyta Anwil Włocławek.
- Miał znakomite sezony indywidualnie, ale sukcesów z drużynami nie osiągał i - jak mówi - chce być na szczycie z zespołem. To łowca punktów, jak przed dwoma sezonami Kameron McGusty. Ma wszelkie predyspozycje, by być jednym z liderów Legii - ocenił dyrektor sportowy.
Z Polaków oprócz dokooptowanych wychowanków Akademii Wojciecha Jasiewicza oraz Dawida Niedziałkowskiego pozyskano 28-letniego środkowego Szymona Tomczaka (z Czarnych Słupsk) i 21-letniego Jakuba Andrzejewskiego (z Astorii Bydgoszcz), syna Tomasza Andrzejewskiego, który wywalczył z Legią awans do ekstraklasy w 2017 roku. Trzymiesięczny kontrakt - do czasu powrotu kapitana Kolendy do stuprocentowej formy, podpisał urodzony we Francji, ale mający polskie obywatelstwo 33-letni Mathieu Wojciechowski, który występował przed pięcioma laty w MKS Dąbrowa Górnicza i następnie w Śląsku Wrocław.
Legia po sparingach w Chemnitz weźmie udział w turnieju w Lublinie, a tydzień przed Superpucharem Polski (26-27 września w Sosnowcu) podejmie w hali na Bemowie BC Kalev Tallinn, dawny klub trenera Rannuli. W półfinale Superpucharu o trofeum im. Adam Wójcika mistrz kraju zmierzy się ze zdobywcą Pucharu Polski Energą Treflem Sopot. W pierwszej kolejce ekstraklasy legioniści zmierzą się 2 października w Słupsku z Energą Czarnymi.
- Jestem szczęściarzem, że mam pracę, która mnie cieszy, daje satysfakcję i pozwala funkcjonować w ciszy, co lubię. Jestem wdzięczny prezesowi Legii Jarosławowi Jankowskiemu, że dał mi szansę, że mogę pomagać Legii. Jako zawodnik miałem głód wygrywania, pasję do rywalizacji we krwi i to wszystko pozostało. Teraz mam ambicje, które rosną, by osiągać jak najlepsze wyniki i wygrywać co się da w nowej roli - dodał Cel, były reprezentant kraju, który od dwóch lat pełni obowiązki dyrektora sportowego Legii.
Skład Legii Warszawa w sezonie 2026/27:
rozgrywający i rzucający obrońcy: Devon Daniels (USA), Kristers Zoriks (Łotwa), Błażej Czapla, Wojciech Tomaszewski, Jakub Andrzejewski
skrzydłowi: Michał Kolenda, Mathieu Wojciechowski, Michael Christmas (USA), Zach Freemantle (USA), Markus Ilver (Estonia)
środkowi: Gyorgy Goloman (Węgry), Szymon Tomczak.
Przejdź na Polsatsport.pl
