Polscy slalomiści sprawdzili formę przed MP. Jakub Brzeziński najlepszy z biało-czerwonych w Pradze

Inne

Polscy slalomiści kajakowi wciąż szlifują formę przed zbliżającymi się mistrzostwami kraju seniorów, ale również decydującej części sezonu Pucharu Świata oraz mistrzostwami Europy. W miniony weekend trzech naszych zawodników wzięło udział w zawodach ICF World Ranking, które odbyły się w Pradze. Najlepiej z biało-czerwonych spisał się Jakub Brzeziński, który był szósty w kategorii K-1.

Kajakarz w czerwono-białej kamizelce z numerem 27, wiosłuje w bystrej wodzie podczas zawodów.
fot. Rafał Oleksiewicz
Jakub Brzeziński zajął 6. miejsce w klasycznym slalomie K-1 w Pradze

Tor Troja w Pradze jest już legendarny, bowiem to tam co roku odbywa się Puchar Świata. To jedne z ulubionych zawodów slalomistów z całego świata, ponieważ Czesi potrafią stworzyć niesamowitą atmosferę, a przy okazji nie brakuje najwyższego poziomu sportowego. Tym razem ranga zawodów była nieco niższa, jednak zakochani w tym sporcie nasi południowi sąsiedzi znów zorganizowali imprezę na wysokim poziomie, a na starcie nie zabrakło kilkuset zawodników z całego świata.


Wśród nich nie zabrakło także trzech Polaków, czyli Jakuba Brzezińskiego, Grzegorza Hedwiga i Szymona Nowobilskiego. Warto przypomnieć, że ostatni z tych zawodników zakwalifikował się do seniorskiej kadry narodowej. Dlatego zawody w Pradze dla niego były przygotowaniem do ostatniej części sezonu Pucharu Świata oraz mistrzostw Europy, a wszystkie te imprezy odbędą się we wrześniu. Z kolei Brzeziński i Hedwig chcieli sprawdzić się na tle zawodników z całego świata i zobaczyć, w jakiej formie są przed mistrzostwami Polski, które w najbliższy weekend zaplanowano na torze Kolna w Krakowie.


Ostatecznie w Czechach najlepiej z biało-czerwonych zaprezentował się Jakub Brzeziński. W piątkowym short slalomie (dystans bez punktów ICF) w K-1 zajął 22. miejsce, tracąc do awansu do finału zaledwie 0,7 sekundy. Znacznie lepiej potoczyła się dla niego rywalizacja w klasycznej odmianie slalomu. W kwalifikacjach K-1, w bardzo mocno obsadzonej stawce 125 zawodników, Brzeziński uzyskał najlepszy rezultat i był pierwszy. W finale zakończył rywalizację na 6. miejscu.


– Po piątkowym starcie był pewien niedosyt, ale ten przejazd był przyzwoity, natomiast nie ustrzegłem się kilku błędów – podsumowuje Brzeziński. – Na sobotę wiedziałem, że należy rozprowadzić trochę tempo, bo trasa była dwa razy dłuższa. W kwalifikacjach zwyciężyłem i pewnie awansowałem do finału. Ten przejazd był dobry i płynny. W finale, jak to w finale, przy tak mocnej obsadzie, gdzie są mistrzowie świata, trzeba po prostu jechać mocno i bez większych kalkulacji. Ja tym razem nie ustrzegłem się błędów i ostatecznie zająłem szóste miejsce, co uważam, że jest dobrym wynikiem.


W C-1 bardzo dobrze rozpoczął zawody Grzegorz Hedwig. W kwalifikacjach short slalomu zajął 7. miejsce i bezpośrednio awansował do finału, w którym ostatecznie uplasował się na 11. pozycji. W tej samej konkurencji Szymon Nowobilski zakończył kwalifikacje na 71. miejscu. Jego wynik został jednak mocno obciążony 50 punktami karnymi za ominięcie bramki. Bez tego błędu Polak również znalazłby się w finale.


Nowobilski znacznie lepiej spisał się w klasycznym C-1. W kwalifikacjach uzyskał piąty wynik i awansował do finału. Tam, po pechowym przejeździe zakończonym aż 54 punktami karnymi, został sklasyfikowany na 12. miejscu. Hedwig w kwalifikacjach C-1 miał natomiast 50 punktów karnych i zajął 70. miejsce. Dodajmy, że bez tej kary także miałby realną szansę na awans do finału.


Dla całej polskiej trójki najbliższym celem są mistrzostwa Polski seniorów w Krakowie. Brzeziński podkreśla, że właśnie krajowy czempionat był najważniejszym punktem tego etapu przygotowań. – Zawody w Pradze były po drodze, bo główną imprezą są właśnie mistrzostwa Polski. Na tych zawodach chcę oddać najlepsze przejazdy w swoim wykonaniu w K-1 oraz kayak crossie. Muszę tylko się wykurować, ponieważ w Pradze startowałem przeziębiony. Jestem przekonany, że jak wyzdrowieję w pełni, to w Krakowie będę walczył o medale – zapowiada.


Dla Brzezińskiego sezon slalomowy w dużej mierze dobiega już końca. Zawodnik zakończył bowiem krajowe kwalifikacje pechowo tuż za czołową trójką w slalomie kajakowym, a przypomnijmy, że do trzeciego miejsca zabrakło mu zaledwie 0,01 sekundy. – Dlatego moim przypadku sezon slalomowy po mistrzostwach Polski się kończy. Wystartuję jeszcze na pewno początkiem października w mistrzostwach Polski w zjeździe, a w ostatni weekend września wyjeżdżam na mistrzostwa Świata w kajakarstwie ekstremalnym, które odbędą się w Austrii – mówi Brzeziński.


Z kolei mistrzostwa Polski na torze Kolna rozpoczną się w piątek i potrwają do niedzieli. Wstęp dla kibiców jest wolny.

Informacja prasowa
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie