Bożydar Iwanow: By klamka nie zapadła już teraz

Nazwa AS Monaco gdzieniegdzie wywołała lęk, a nawet rezygnację połączoną z brakiem wiary w awans Górnika Zabrze do Ligi Konferencji.

Pięciu piłkarzy w białych strojach z czerwonymi numerami i napisami, stojących na boisku piłkarskim.
fot. PAP
Górnik Zabrze zmierzy się z AS Monaco w eliminacjach Ligi Konferencji

Przecież to legendarny klub. Grający w miarę regularnie w Champions League. Przedstawiciel ligi "TOP 5". W kadrze z legendarnym bramkarzem Bundesligi (m.in. w Bayerze Leverkusen) Finem Lukasem Hradeckym, byłym reprezentantem Anglii Erikiem Dierem, najbardziej utalentowanym rosyjskim zawodnikiem ostatniej dekady Aleksandrem Gołowinem, jednym z ważniejszych środkowych pomocników Szwajcarii na ostatnich turniejach Denisem Zakarią czy napastnikiem reprezentacji Stanów Zjednoczonych Folarinem Balogunem. Można by jeszcze dodać, że "na szczęście" w kadrze z różnych powodów brakuje Ansu Fatiego czy Takumiego Minamino. Ale to przecież i tak niewielkie pocieszenie. I bez nich kadra wygląda na grę w "lepszych" pucharach.

 

ZOBACZ TAKŻE: Polska w walce o piłkarski raj. Jak wygląda ranking UEFA?

 

Nie sposób wejść w merytoryczny spór, czy to drużyna z księstwa ma więcej gwiazd czy jednak Fenerbahce, z którym Zabrzanie rozpoczęli pucharową przygodę (sam skłaniałbym się do zespołu z Turcji). Ale jest inny element, który w pewnym sensie łączy te rywalizacje.

 

Drużyna ze Stambułu, grając z Górnikiem, była przed sezonem ligowym. Monaco też jest - z tą różnicą, że startuje w Ligue 1 już w nadchodzący weekend, a Turcy byli od inauguracji dalej. Zagadką będzie nowy trener, Filipe Luis, z gigantycznym doświadczeniem w roli piłkarza, ale jako szkoleniowiec w Europie stawiający pierwsze kroki. Jak zareaguje na nową dla siebie sytuację? Szkielet zespołu ma mocny. Bramkarz Hradecky, środkowy obrońca Dier, defensywny pomocnik Zakaria, mózg zespołu Gołowin. Na szpicy tej konstrukcji będzie Balogun, ale pytanie, czy jutro? Raczej wątpliwe. Ostatni mecz Amerykanin zagrał bowiem z Belgią jeszcze na mundialu. Gdyby nie Donald Trump przerwę miałby dłuższą.

 

Dwa ostatnie sparingi Monaco rozegrało na Wyspach Brytyjskich z przedstawicielami Premier League. Wygrało na Anfield z Liverpoolem 3:2, "wychodząc" z wyniku 0:2. Z Coventry Franka Lamparda przegrało 0:2.

 

Filipe Luis preferuje ustawienie 1-4-4-2 albo 1-4-3-1-2 z dość wąsko ustawionym Gołowinem, który nominalnie jest lewym pomocnikiem, ale bardzo często operuje w środku pola. Dwie klasyczne szóstki zamykają centralną strefę boiska, grając dużo krótkich, szybkich podań między sobą bardzo łatwo zmieniając ciężar gry i gubiąc przeciwnika. W ataku grają na dwójkę napastników. Jest drapieżny i nieustępliwy Duńczyk Mika Bereth, doskonale wychodzący na prostopadłą piłkę i świetnie czujący jego zamiary Matthis Albine. Ta dwójka rozpoczynała dwa ostatnie kontrolne spotkania. Zupełnie innym profilem jest wysoki i dobrze grający głową Niemiec Paris Brunner, kiedyś nadzieja Borussii Dortmund, który w lutym skończył 20 lat. Mimo że szkoleniowcem Monaco jest były znakomity atakujący skrajny obrońca, boki defensywy nie grały na wskroś ofensywnie. Może też dlatego, że przeciw zespołom z lepszego świata? Momentami widać jednak było, że wiedzą też, jak się zachować pod polem karnym rywala.

 

ZOBACZ TAKŻE: El. Ligi Konferencji: Górnik Zabrze - AS Monaco. Kim jest rywal polskiego zespołu?

 

Zespół wygląda więc na dobrze zorganizowany i nie taki, który jest na etapie poszukiwań właściwej struktury, czy pomysłu na ofensywne bądź defensywne zachowania. Ale jeśli wyciągniesz ze strefy obronnej nieco wyżej Diera i zagrasz za jego plecy, nie najszybszy Anglik nie jest w stanie błyskawicznie wrócić, więc pojawia się luka, z której da się skorzystać. Asekuracja drugiego stopera – Sane – nie zawsze była idealna. To miejsce i przestrzeń dla Kacpra Urbańskiego. Oraz napastnika. Skutecznego. Pytanie "którego?", to największa zagwozdka dla Michala Gasparika.

 

Marka, nazwiska, jakość indywidualna i techniczna na pewno jest po stronie książąt ze stadionu imienia Ludwika Drugiego. W kadrze, jak zawsze w tym klubie, roi się od młodych talentów z Afryki i Francji, którzy – jak kiedyś Trezeguet, Henry czy Mbappe, właśnie tu stawiają pierwsze kroki i w tym miejscu próbują się wypromować do lepszego świata.

 

Francuskim klubem w Lidze Konferencji był ostatnio Strasburg, z którym w fazie ligowej na wyjeździe zremisowała Jagielonia, a zespół z Alzacji dotarł później aż do półfinału, gdzie nie sprostał Rayo Vallecano. Dwa lata wcześniej Lens odpadło już w eliminacjach, gdy za mocny dla niego okazał się Panathinaikos.

 

Trudno uwierzyć w to, by Monaco podeszło do tych konfrontacji z myślą, że skoro rok temu było w Lidze Mistrzów i w 1/16 finału napsuło sporo krwi Paris SG, teraz nie będzie mu nadmiernie zależeć, by zagrać w najmniej spektakularnych europejskich rozgrywkach. Skoro jednak w opałach w Zabrzu byli giganci z Fenerbahce, a u siebie Górnik dotychczas stracił dwa gole – i oba do uniknięcia (jeden po niepotrzebnym rzucie karnym, drugi po samobóju po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, przy którym można było się zdecydowanie lepiej zachować), to nie widzę przeszkód, by kolejny rywal przeżył przy ulicy Roosvelta chwile niepewności i obaw. Mimo że na razie straszy nas kadra AS Monaco oraz jego nazwa. Niech to będzie kolejny wieczór nie do zapomnienia. I pierwszy w tym sezonie pucharowy mecz u siebie, po którym (oby!) nie zapadła klamka.

 

Pierwsze spotkanie czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji Górnik Zabrze - AS Monaco odbędzie się w czwartek 20 sierpnia. Początek transmisji o godzinie 19:50. Transmisja w TV6, Polsacie Sport 2, Polsacie Sport Premium 2 oraz na platformie Polsat Box Go.

 

Studio przed meczem od godziny 19:00 w Polsacie Sport 2 i Polsacie Sport Premium 2 oraz online w Polsat Box Go.

 

Liga Europy UEFA i Liga Konferencji UEFA aż do sezonu 2030/2031 w kanałach Polsat Sport Premium! Transmisje meczowe dostępne także w streamingu Polsat Box Go, w tym na urządzeniach mobilnych. Skróty wszystkich spotkań oraz najciekawsze akcje zawsze do obejrzenia także na Polsatsport.pl oraz w social mediach i serwisie YouTube.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie