Strzelanina po meczu. Cztery osoby nie żyją
Czterej zawodnicy zginęli w strzelaninie, do której doszło po amatorskim meczu piłki nożnej w stanie Guanajuato w środkowym Meksyku – podały w czwartek miejscowe media. Motyw ataku nie jest znany, ale w regionie aktywny jest jeden z karteli narkotykowych.

Według dziennika "El Universal" do strzelaniny doszło w środę wieczorem, gdy zawodnicy jechali do domów po meczu. Gazeta podała, że zostali oni zaatakowani przez uzbrojonych napastników dwukrotnie. W pierwszym ataku zginęły trzy osoby, a jedna została ranna. W drugim zabito kolejnego mężczyznę.
ZOBACZ TAKŻE: Oto potencjalni rywale Lecha i Jagiellonii w Lidze Europy. Giganci na drodze!
Agencja EFE przekazała z kolei, cytując przedstawicielkę miejscowych władz, że podejrzewa się, iż amatorscy piłkarze znaleźli się "w krzyżowym ogniu" w strzelaninie pomiędzy dwiema zwaśnionymi grupami przestępczymi.
Sprawę bada prokuratura stanu Guanajuato. Media nie przedstawiły jak dotąd żadnych hipotez dotyczących motywu ataku ani jego sprawców.
Leżący w środkowej części kraju Guanajuato jest jednym z najbardziej niebezpiecznych stanów w Meksyku.
W styczniu w pobliżu miasta Salamanca w tym stanie grupa uzbrojonych napastników otworzyła ogień do tłumu na boisku piłkarskim, zabijając 11 osób i poważnie raniąc 12 kolejnych. Władze przypisały ten atak działającemu w regionie Kartelowi Świętej Róży z Limy (Cartel Santa Rosa de Lima).
Przejdź na Polsatsport.pl
