Trener AS Monaco tak podsumował wygraną. "Szacunek dla Górnika"

AS Monaco okazało się minimalnie lepsze od Górnika Zabrze podczas pierwszego meczu IV rundy eliminacji Ligi Konferencji. Przyjezdni wygrali 3:2. To spotkanie w rozmowie z Polsatem Sport podsumował szkoleniowiec francuskiego zespołu Filipe Luis.

Mężczyzna w czarnej koszulce z rękami skrzyżowanymi na piersi stoi na boisku piłkarskim.
fot. PAP
Filipe Luis podsumował pierwszy mecz Górnika Zabrze z AS Monaco

Powiedzieć, że Zabrzanie nie mają szczęścia w losowaniu rywali w tegorocznej kampanii kwalifikacyjnej do europejskich pucharów, to jak nic powiedzieć. Wicemistrzowie kraju najpierw trafili na Fenerbahce w grze o Champions League. Turecki gigant okazał się zbyt wymagający, chociaż podopieczni Michala Gasparika pokazali się z naprawdę bardzo dobrej strony. Podobnie było w grze o Ligę Europy z węgierskim Ferencvaros. Niestety, rezultat również nie był zadowalający.

 

To oznaczało ostatnią szansę i możliwość walki o Ligę Konferencji. Jeszcze przed dwumeczem z "Madziarami" było jasne, że Górnik w takim przypadku trafi na AS Monaco. Goście zagrali w eksperymentalnym składzie, bez kilku gwiazd, ale wywieźli z Zabrza cenne zwycięstwo 3:2.

 

- Jestem szczęśliwy, bo wiem jak trudno wygrywa się na terenie Górnika. Fenerbahce i Ferencvaros też się sporo napracowali. Wiedziałem, że to będzie wygrana okupiona ciężkim wysiłkiem. U nas w zespole było sporo kontuzji. Szacunek dla Górnika, byli dobrze przygotowani. Wiedzieliśmy, że będą gotowi na to starcie. Mieliśmy swoją koncepcję, ale oni też mieli pomysł na grę. Ta wygrana jest dla nas bardzo ważna - powiedział Luis w rozmowie z Damianem Domitrzem dla Polsatu Sport.

 

ZOBACZ TAKŻE: Bohater Jagiellonii zabrał głos! "Dzięki temu wygraliśmy"

 

Zabrzanie kolejny raz po starciu z europejskim potentatem mogą schodzić z boiska z podniesioną głową. Oddali więcej strzałów i mieli większe posiadanie piłki od przedstawiciela Ligue 1.

 

- To nie był nasz plan, żeby oddać im posiadanie piłki. Oczywiście posiadanie piłki nie daje ci punktów ani bramek, ale my chcemy być przy piłce i wywierać presję. Oni grali u siebie, analizowałem ich mecze z Fenerbahce i Ferencvaros. Wiedziałem, jak świetnych i szybkich mają skrzydłowych. Było bardzo trudno wywierać presję na piłkarzy Górnika, którzy bardzo ładnie łamali linię, świetnie spychali nas do defensywy. My też chcieliśmy wywierać presję i grać wysoko. To nie do końca się udało - skwitował były piłkarz Chelsea.

 

Rewanżowy mecz AS Monaco - Górnik Zabrze już 27 sierpnia.

 

Cała rozmowa z Filipe Luisem w załączonym materiale wideo.

Krystian Natoński, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie