Zwycięstwo w ostatniej kolejce. Polski zespół w półfinale europejskich rozgrywek!

Robert IwanekInne

Futboliści amerykańscy Panthers Wrocław, mający już pewny awans do półfinału AFLE - The League Europe, wygrali na wyjeździe z Berlin Thunder 36:33 w meczu ostatniej kolejki sezonu zasadniczego rozgrywek. Ekipa z Dolnego Śląska zakończyła tę część zmagań z bilansem 10-2.

Mężczyzna w stroju do futbolu amerykańskiego trzymający piłkę.
Fot. Polsat Sport
Panthers Wrocław pokonali Berlin Thunder 36:33 w ostatnim meczu sezonu zasadniczego

Faworytami starcia byli podopieczni trenera Dave'a Likinsa, za którymi przemawiała nie tylko sytuacja w tabeli (Berlińczycy, legitymujący się bilansem 5-6, nie mieli już szans na wyjście do fazy play-off), ale i przewaga psychologiczna z pierwszego spotkania, wygranego wysoko na Tarczyński Arena 50:12.

 

ZOBACZ TAKŻE: Co za mecz polskiego klubu! Wyrwali zwycięstwo niepokonanemu liderowi!

 

Sobotni (22 sierpnia) mecz rozpoczął się jednak - dość niespodziewanie - po myśli gospodarzy, którzy potrzebowali niespełna pięciu minut, by objąć prowadzenie. Kapitalne dalekie podanie Jakeba Sullivana, który przewodzi ligowym statystykom podaniowym, mając na swoim koncie ponad 3300 zdobytych jardów, wykorzystał Jon Cole, który po sprytnym zwodzie urwał się przy linii bocznej boiska Wojciechowi Simce i po kilkudziesięciometrowym rajdzie zaliczył pierwsze w tym starciu, a 21. w całych rozgrywkach przyłożenie, podwyższone po chwili za jeden po celnym kopnięciu Nilsa Schauertego. "Pantery" odpowiedziały kilka minut później - mający mnóstwo wolnego miejsca Jameson Wang wypatrzył uciekającego lewą stroną Otta Erica Ottendera, a Estończyk zaliczył touchdown, który po chwili podwyższył za jeden kicker Wrocławian Jakub Ciurkot.

 

Druga odsłona rywalizacji również zaczęła się od falstartu w wykonaniu Panthers. Futboliści Thunder już kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry odzyskali prowadzenie (10:7) po field goalu Nilsa Schauertego za trzy punkty. Ekipa ze stolicy Niemiec i tym razem nie cieszyła się zbyt długo z korzystnego wyniku. Jameson Wang, który ponownie długo zwlekał z podaniem, wykorzystał to, że Michael Keshinro poślizgnął się na murawie i po przedarciu się środkiem posłał ryzykowną daleką piłkę w stronę Mike'a Harleya Juniora, a ten znakomicie wyszedł przed asekurującego defensywę Pablo de Diego i zaliczył przyłożenie. Sędziowie dopatrzyli się jeszcze uderzenia quarterbacka "Panter" po oddaniu rzutu i nałożyli na Berlińczyków piętnastojardową karę. Podopieczni Dave'a Likinsa postanowili zatem podjąć próbę podwyższenia za dwa i ta sztuka im się udała, ponieważ Bartosz Woch poszedł środkiem jak taran, przedzierając się w pole punktowe niemieckiego zespołu. Ekipa z Dolnego Śląska prowadziła więc 15:10.

 

Po przerwie Wrocławianie utrzymali koncentrację i na początku trzeciej kwarty nie pozwolili już sobie na rozluźnienie, skutkujące punktami dla Berlińczyków. Zamiast tego sami powiększyli przewagę po tym, jak Bartosz Woch zaliczył - po przepychance tuż przed polem punktowym - szóste w tym sezonie przyłożenie, po którym ten sam zawodnik dorzucił jeszcze dwa punkty z podwyższenia. Futboliści ze stolicy Niemiec odgryźli się "Panterom" kilka minut później - przy trzeciej próbie &GOAL Jakeb Sullivan sprytnym krótkim podaniem wypatrzył na prawej stronie Jona Cole'a, a ten - mimo rozpaczliwego rzutu Wojciecha Simki - zaliczył drugi w tym spotkaniu, a 22. w tym sezonie AFLE - The League Europe touchdown, podwyższony po chwili za dwa punkty przez Baisa Kouandę. Odpowiedź podopiecznych Dave'a Likinsa była natychmiastowa - Juan Flores-Calderon złapał dość ryzykowne podanie Jamesona Wanga, zaliczając przyłożenie, ale tym razem nie udało się go podwyższyć za dwa punkty, ponieważ defensywa Thunder bez większych problemów powstrzymała wejście środkiem Kamila Kotlarza.

 

W czwartą kwartę ponownie lepiej weszli gospodarze, którzy potrzebowali nieco ponad dwóch minut, by zaliczyć - za sprawą Baisa Kouandy - kolejny touchdown, podwyższony po chwili za dwa przez tego samego gracza. Ogromnym kontrastem dla znakomitego ataku Berlińczyków była jednak jego dziurawa defensywa, która znów nie ustrzegła się błędów. Jameson Wang zagrał na prawą stronę boiska do Kacpra Jaszewskiego, a ten zdołał chwycić piłkę w polu punktowym, zaliczając przyłożenie, podwyższone za jeden przez Ciurkota. Niestety, dosłownie kilkadziesiąt sekund później to obrona Panthers straciła koncentrację, pozwalając zaliczyć Jonowi Cole'owi touchdown po akcji powrotnej po rajdzie przez niemal całe boisko. Po chwili za jeden podwyższył Nils Schauerte i zespół z Dolnego Śląska prowadził już tylko trzema punktami. Wrocławianie ograniczyli jednak ryzyko i do końca spotkania pilnowali już delikatnej przewagi, wygrywając ostatecznie 36:33.

 

"Pantery" już przed tym starciem miały zagwarantowany udział w półfinale. W niedzielę, 30 sierpnia, Wrocławianie zagrają w Duisburgu o awans do wielkiego finału - Gold Bowl - z drużyną Rhein Fire. Transmisja meczu na sportowych antenach Polsatu.

 

AFLE - The League Europe

Berlin Thunder - Panthers Wrocław 33:36 (7:7, 3:8, 8:14, 15:7)

 

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie