Dramat Maxa Verstappena. Szybko zakończył wyścig przed własną publicznością

Moto

Brytyjczyk Lando Norris z McLarena wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Holandii, 12. rundę mistrzostw świata. Dzień wcześniej obrońca tytułu wywalczył pierwsze miejsce w emocjonującej i zaciętej sesji kwalifikacyjnej w Zandvoort.

Max Verstappen, kierowca Formuły 1, w kombinezonie wyścigowym z logo zespołu Red Bull, trzyma rękę przy skroni, wyglądając na zmartwionego lub zmęczonego.
fot. PAP
Max Verstappen miał pecha podczas Grand Prix Holandii

Drugie miejsce zajął lider cyklu Włoch Kimi Antonelli, a trzeci był Brytyjczyk George Russell - obaj to kierowcy zespołu Mercedes. Russell w sobotę przed kwalifikacjami do niedzielnego wyścigu był najszybszy w sprincie.

 

Norris zanotował drugie zwycięstwo w sezonie - pierwszy raz był najszybszy w poprzedniej rundzie Grand Prix Węgier. W Holandii Brytyjczyk odniósł trzynaste zwycięstwo w karierze w F1.

 

Ogromnego pecha miał faworyt gospodarzy, czterokrotny mistrz świata Holender Max Verstappen z Red Bulla. Typowany do miejsca na podium Verstappen w końcówce pierwszego okrążenia wpadł w poślizg, uderzył w bandę, poważnie uszkodził samochód i zakończył jazdę.

 

Na szczęście kierowcy nic się nie stało, o własnych siłach opuścił wrak samochodu.

 

W klasyfikacji generalnej MŚ na prowadzeniu umocnił się Antonelli.

 

BS, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie