Hajto obnażył napastnika Legii. "Wszyscy się naśmiewają"
- Wszyscy się z niego naśmiewają, presja jest zbyt duża. Tak mu "siadło" wszystko na głowę, że musiałby piłkę złapać rękami i wrzucić do bramki (by strzelić gola - przyp. red.) - powiedział ekspert Polsatu Sport Tomasz Hajto, oceniając formę napastnika Legii Warszawa Milety Rajovicia w programie "Cafe Futbol".

Legia Warszawa od początku sezonu spisuje się bardzo dobrze. Choć w sobotnim meczu ligowym z Piastem Gliwice dość pechowo zremisowała po golu w piątej minucie doliczonego czasu gry, to wciąż jest niepokonana i znajduje się na szczycie Ekstraklasy. Spora w tym zasługa Łukasza Zjawińskiego, który zastąpił w składzie Miletę Rajovicia i zdobył już w tym sezonie trzy bramki.
ZOBACZ TAKŻE: Wejście Lewandowskiego z ławki nie pomogło. Chicago Fire bez zwycięstwa
Były reprezentant Polski i ekspert Polsatu Sport Tomasz Hajto skomentował zmianę w ataku warszawskiego klubu.
- Nigdy nie miałem szowinistycznego, złego podejścia do innych klubów - przyznał w programie "Cafe Futbol". - Ale dziwi mnie na przykład jedna sytuacja. Legia ściąga Rajovicia, który ma ewidentnie problem.
- Wszyscy się naśmiewają, presja jest zbyt duża. Tak mu "siadło" wszystko na głowę, że musiałby piłkę złapać rękami i wrzucić do bramki (by strzelić gola - przyp. red.) - tłumaczył.
53-latek współczuje Duńczykowi i uważa, że go rozumie.
- Naprawdę to nie jest też łatwe, ja też go rozumiem. Co on, nie chce bramek strzelać? - zapytał retorycznie.
Na koniec ocenił napastników, którzy w ostatnim czasie dołączyli do Legii. Rafał Adamski został piłkarzem warszawskiego klubu w styczniu, natomiast Łukasz Zjawiński - dopiero w lipcu. Obaj mają łącznie na koncie pięć trafień w tym sezonie Ekstraklasy.
- Nieoczywiści piłkarze z serduchem przyczynili się do wyciągnięcia Legii z kryzysu i odgrywają ważną rolę - podsumował.



