Ceferin przerwał milczenie. Tak odpowiedział na pytanie o posadę szefa FIFA

Piłka nożna

Prezydent UEFA Aleksander Ceferin wykluczył start w wyborach na szefa FIFA w roli kontrkandydata Gianniego Infantino. Stwierdził jednak, że spodziewa się kandydata ze strony opozycji.

Aleksander Čeferin, prezydent UEFA, w czarnym garniturze i granatowym krawacie, stoi za podium z dwoma mikrofonami.
fot. PAP
Aleksander Ceferin

Szwajcar ma coraz więcej przeciwników, szczególnie po tym, jak zaproponował utworzenie firmy zajmującej się organizacją mistrzostw świata o wartości 20 miliardów dolarów. Jej 20 procent należałoby do prywatnych inwestorów.

 

ZOBACZ TAKŻE: Robert Lewandowski na oficjalnym koncie NBA! Kibice są zachwyceni

 

Śmiała propozycja Infantino upadła po tym, jak 55 członków UEFA zagroziło bojkotem mistrzostw świata i wszystkich innych rozgrywek FIFA. Konfederacja Piłki Nożnej Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów (CONCACAF) i Azjatycka Konfederacja Piłki Nożnej (AFC) również wyraziły sprzeciw wobec tego planu.

 

FIFA zawiesiła projekt częściowej prywatyzacji największych turniejów. To jednak nie koniec wojny, którą UEFA wypowiedziała Infantino, aby zakończyć jego rządy. Ceferin zasugerował, że Szwajcar powinien ustąpić.

 

- Są dwie opcje. Jedną z możliwości jest to, że zda sobie sprawę, że nie ma poparcia, i to nie tylko politycznego ze strony tych, którzy głosują, ale także społeczności piłkarskiej, poparcia kibiców, zawodników, byłych zawodników i trenerów. Druga opcja to udział w wyborach w marcu, ale w takim przypadku myślę, że będzie miał kontrkandydata. Jeszcze nie wiem kogo - powiedział Ceferin w podcaście "The Rest Is Politics: Leading".

 

Słoweniec podkreślił jednak, że nie zamierza startować w wyborach.

 

- Nie interesuje mnie prezydentura FIFA. Uwielbiam UEFA i pracę, którą tam wykonuję. Moja wiarygodność jest znacznie większa, jeśli nie interesuje mnie to stanowisko - wyjaśnił.

 

Jak podaje Reuters, UEFA, AFC i CONCACAF rozważają trzecią opcję - wotum nieufności dla Infantino przed głosowaniem w marcu przyszłego roku.

 

W niedzielę sześciu członków FIFA z krajów nordyckich - Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii, Szwecji i Wysp Owczych - spotkało się w Helsinkach i wydało wspólne oświadczenie popierające apele o rezygnację Infantino.

 

Szwajcar nie zamierza jednak ustępować z zajmowanego od 2016 roku stanowiska. Dał do zrozumienia, że liczy na to, że jego apel do mniej zamożnych federacji krajowych pozwoli mu zapewnić sobie reelekcję do 2031 roku.

 

W wywiadzie opublikowanym przez FIFA po spotkaniu z członkami Karaibskiego Związku Piłki Nożnej (CFU) w Republice Dominikańskiej w weekend, Infantino powiedział, że zadaniem światowej organizacji jest zniwelowanie przepaści między zamożnymi a biedniejszymi federacjami.

 

- Chcemy rozwijać piłkę nożną w każdym z naszych 211 krajów na świecie. Musimy znaleźć szanse dla wszystkich. Chodzi o znalezienie i zapewnienie możliwości, dostępu i zasobów dla światowej piłki nożnej. Niektórzy, niestety, nie potrzebują i nie chcą, aby inni się rozwijali, ale musimy zmniejszyć tę przepaść między bardzo dużymi krajami a wszystkimi innymi - powiedział szef FIFA.

HP, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie