Nie żyje legendarny sportowiec. Zmarł kilka dni po pogrzebie żony
Tragiczna informacja nadeszła z Wysp Brytyjskich. Zmarł Sir Billy Boston, jeden z pionierów rugby. Mężczyzna odszedł w wieku 92 lat.

Boston był prawdziwą legendą Wigan Warriors. Barw tego zespołu bronił przez 15 lat (1953-1968). Później przez jeden sezon grał także w Blackpool Borough.
ZOBACZ TAKŻE: Tragiczne wieści. Nie żyje znany polski żużlowiec
Śmierć 92-latka potwierdził Walijski Związek Rugby. Mężczyzna zmarł zaledwie kilka dni po pogrzebie swojej małżonki.
"Sir Billy Boston, jedna z najbardziej lubianych i najbardziej ikonicznych postaci w historii walijskiego sportu, odszedł spokojnie w wieku 92 lat. Najsłynniejszy syn Tiger Bay, zmarł w nocy w szpitalu w Wigan, gdzie mieszkał przez ostatnie 74 lata. Zmarł zaledwie cztery dni po pogrzebie swojej żony, Lady Joan, z którą był żonaty przez 70 lat" - napisano w komunikacie.
Kondolencje z powodu śmierci byłego zawodnika złożyło także Rugby League.
"Dziś rugby league straciło jednego ze swoich najwybitniejszych zawodników w historii, Walia straciła jednego ze swoich najlepszych synów sportu, a nasz sport stracił naprawdę wyjątkowego dżentelmena" - przekazano.
Boston w 1996 roku został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego (MBE), a w 2025 roku otrzymał tytuł szlachecki za zasługi dla rugby league.
Przejdź na Polsatsport.pl
