Adam Małysz powiedział to wprost! "Małżonka jest bardzo zadowolona"
Jak wygląda życie Adama Małysza bez Polskiego Związku Narciarskiego, w którym spędził cztery lata w roli prezesa, a wcześniej kilka jako dyrektor? - Wreszcie skończyło się życie na walizkach i zabrałem się za porządki, z czego małżonka jest bardzo zadowolona - powiedział Polsatowi Sport.


Adam Małysz o nowych porządkach w PZN. Prezes Tajner nadal z nim nie rozmawia

Adam Małysz: Kontrole w tym kierunku robią się już śmieszne

Adam Małysz o tym, co robi po odejściu z PZN-u. "Żona jest zadowolona"
Adam Małysz zostawił Polski Związek Narciarski z rekordowym wynikiem finansowym. W kasie federacji jest rekordowy zysk 24 mln zł, a roczny budżet wynosi 60 mln zł.
Prezes Małysz postanowił nie ubiegać o drugą kadencję. Miał już dość sporów w gronie zarządu. Wobec odejścia "Orła z Wisły", do PZN-u wrócił Apoloniusz Tajner, który kierował federacją przez 16 lat, w okresie 2006-2022. Stary-nowy prezes zerwał kontakty z Adamem Małyszem, co bardzo ubodło legendę światowych skoków.
- Nie twierdzę, że coś było nie tak, spokojnie czekam. Jeżeli prezes Tajner w końcu zdecyduje się mi wytłumaczyć, dlaczego nie chce ze mną rozmawiać, to też będę za to wdzięczny, bo uważam, że każde nieporozumienia należy wyjaśniać, a ja nie mam pojęcia, o co się rozchodzi - rozkładał ręce Adam Małysz.
Jak "Orłowi z Wisły" minęły pierwsze tygodnie bez PZN-u? W połowie lipca uczestniczył w otwarciu Beskidzkiego Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza. Piękny, nowoczesny dwukondygnacyjny budynek w sercu Wisły, z multimedialnymi, interaktywnymi wystawami.
- Od razu po wyborach pojechałem do Chorwacji. Byłem tam trzy tygodnie, odpocząłem bardzo fajnie - zwierzył się nam Adam. - Po powrocie zabrałem się za porządki. Przez poprzednie lata człowiek był wiecznie na walizkach. Coś przywoził, zostawiał walizkę, brał nową i ruszał w świat. Tego się tyle skumulowało, że przez pełne dwa tygodnie cały czas sprzątałem różne rzeczy po sobie. Małżonka zadowolona, bo w końcu swoje rzeczy albo rozdaje, albo porządkuję - uśmiechał się Małysz.
- Mam duże plany na przyszłość, cały czas związane ze sportem. Zresztą jak spotykam się z chłopakami, ze skoczkami, czy ze sztabem Macieja Maciusiaka, to oni mnie napędzają do tego, żebym się nie odcinał od nich i mam nadzieję, że pozostaniemy zżyci tak dalej - dodał.
Czy planuje powrót do ruchu, ćwiczeń na siłowni?
- Ruch na pewno mi się przyda, bo faktycznie w ostatnich latach było go mało i sam nad tym ubolewam. Zresztą nie tylko ruch, ale działanie cały czas mnie napędza. Jestem osobą, która nie jest w stanie usiąść na tyłku i zastanawiać się, co teraz. Muszę być cały czas w ruchu. Jest czas na odpoczynek, ale ogólnie napędza mnie działanie - zaznaczył Adam Małysz.



