Polki grają o pierwsze miejsce. Ogromna stawku meczu z Turczynkami
Broniące tytułu Turczynki będą w Stambule rywalkami polskich siatkarek w piątkowym spotkaniu mistrzostw Europy. Obie reprezentacje są już pewne awansu do 1/8 finału, stawką meczu jest pierwsze miejsce w grupie A.

Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju w Turcji, Czechach, Azerbejdżanie i Szwecji było wiadomo, że najtrudniejszym spotkaniem w grupie A dla podopiecznych trenera Stefano Lavariniego będzie ostatni mecz z broniącymi tytułu gospodyniami. Oba zespoły wywiązały się z roli faworyta i we wcześniejszych potyczkach odniosły komplet zwycięstw.
ZOBACZ TAKŻE: Nowa siatkarka dołączy do polskiej kadry. Aleksandra Szczygłowska skomentowała swoją sytuację
Turczynki, prowadzone przez Włocha Daniele Santarelliego, nie straciły jeszcze w tej edycji rozgrywek punktu, jednak niespodziewanie męczyły się ze Słowenkami oraz Niemkami, które pokonały po 3:1. Z Węgierkami i Łotyszkami wygrały po 3:0.
Ich niekwestionowaną liderką jest urodzona na Kubie Melissa Vargas, która od debiutu w tureckiej reprezentacji w 2023 roku często jest najlepiej punktującą zawodniczką zespołu. W trzech ostatnich imprezach, w których triumfowały Turczynki - w 2023 roku w Lidze Narodów i mistrzostwach Europy, a także w tegorocznej Lidze Narodów - była wybierana MVP zawodów. Była też najlepszą atakującą ubiegłorocznych mistrzostw świata, w których jej kadra zajęła drugie miejsce.
W ekipie trenera Santarelliego widoczny jest jednak brak drugiej z gwiazd - Ebrar Karakurt. Zawodniczka występująca na pozycji atakującej i przyjmującej, która do czasu debiutu Vargas w reprezentacji była jej liderką, doznała kontuzji w czerwcu podczas jednego z meczów Ligi Narodów. Uraz okazał się na tyle poważny, że wykluczył ją z ME.
Osłabione są jednak również Polki. Nie tylko muszą sobie radzić w Stambule bez kontuzjowanej przyjmującej Martyny Łukasik, ale już w trakcie turnieju problemy zdrowotne dotknęły Aleksandrę Szczygłowską. Nie wiadomo, jak długo libero i kapitan biało-czerwonej kadry będzie niezdolna do gry.
Absencja Szczygłowskiej nie wpłynęła jednak negatywnie na grę ekipy trenera Lavariniego, która jest obecnie liderem grupy A, bowiem w czterech dotychczasowych spotkaniach straciła tylko jednego seta - niespodziewanie z nisko notowaną reprezentacją Łotwy. Z Węgierkami, Słowenkami i Niemkami biało-czerwone triumfowały dość pewnie po 3:0. Szczególnie dobry był w ich wykonaniu mecz ze Słowenią, z bardzo dobrej strony pokazały się też w starciu z Niemkami.
Transmisja meczu Polska - Turcja w piątek 28 sierpnia o godzinie 17.45 w Polsacie, Polsacie Sport 1 i Polsacie Sport Extra 2.
Przedmeczowe studio w Polsacie Sport 1 i Polsacie Sport Extra 2 rozpocznie się o godzinie 16.30.
Przejdź na Polsatsport.pl
