Lech dalej niepokonany w lidze! Gol w 96. minucie rozstrzygnął hit Ekstraklasy
Widzew Łódź przegrał z Lechem Poznań 2:3 w ostatnim niedzielnym meczu szóstej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Zwycięską bramkę dla "Kolejorza" zdobył Luis Palma w 96. minucie spotkania. Drużyna z Poznania pozostaje niepokonana w rozgrywkach ligowych, natomiast podopieczni trenera Aleksandara Vukovicia zajmują obecnie 13. miejsce w tabeli.

Widzew w meczu z Lechem liczył na odniesienie pierwszego zwycięstwa przed własną publicznością w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Z kolei mistrzowie Polski do rywalizacji na krajowych boiskach wrócili po przypieczętowaniu w czwartek awansu do fazy grupowej Ligi Europy. Z uwagi na krótki odpoczynek po spotkaniu w Thun trener gości dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie, stawiając m.in. na Radosława Murawskiego, Joela Pereirę czy Patrika Walemarka.
Najlepszą decyzją okazało się postawienie na Szweda, który miał duży udział przy dwóch szybko zdobytych bramkach przez zespół z Poznania. Najpierw w 6. minucie Walemark po solowym rajdzie z prawej strony i minięciu Mario Garcii wyłożył piłkę Antoniemu Kozubalowi, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w bramce. Następnie w 22. minucie dograł piłkę w polu karnym do Allahyara Sayyadmanesha, który z bliskiej odległości pokonał Bartłomieja Drągowskiego.
ZOBACZ TAKŻE: Pajor z pierwszym golem w tym sezonie! Barcelona rozbiła rywalki
Wcześniej jednak to piłkarze Widzewa częściej zagrażali bramce Lecha. Dużo problemów Mateuszowi Lisowi sprawiły strzały Garcii i Mariusza Fornalczyka. Bramkarz gości musiał też interweniować przy uderzeniu z dystansu Albańczyka Lindona Selahiego.
Łodzianie kontaktową bramkę zdobyli w 27. minucie, wykorzystując błąd Pereiry. Piłkę po złym zagraniu głową Portugalczyka przejął Fornalczyk, a po jego podaniu swojego pierwszego gola po powrocie do kraju strzelił Karol Świderski.
Jeszcze przed przerwą po stronie Lecha szansę na zdobycie gola miał Murawski, a dla Widzewa - Fran Alvarez. W obu przypadkach dobrze interweniowali bramkarze.
Równie ciekawie było od początku drugiej połowy. W 49. minucie blisko wykorzystania błędu wychodzącego z bramki Drągowskiego był Yannick Agnero. Kilka minut później był remis. W 53. minucie drugiego gola dla gospodarzy zdobył Fornalczyk, przy którego zagraniu z bardzo ostrego kąta źle zachował się bramkarz Lecha.
Od tej pory Poznaniacy przejęli inicjatywę, a piłkarze trenera Aleksandara Vukovicia ograniczali się do bronienia dostępu do własnej bramki. Przez to mecz nieco stracił tempo. Mistrzowie Polski prowadzenie mogli odzyskać w 76. minucie, jednak strzał wprowadzonego na boisko Gustava Berggrena w bliskiej odległości minął słupek bramki Widzewa. Chwilę później Łodzian przed stratą gola uratował Drągowski, broniąc groźne uderzenie Luisa Palmy z rzutu wolnego.
Dużo emocji przyniósł doliczony czas gry. Najpierw, po interwencji VAR, arbiter odwołał rzut karny dla Widzewa, a w jednej z ostatnich akcji meczu bardzo kosztowny błąd popełnił Drągowski. Bramkarz Widzewa przy próbie wybicia przed polem karnym źle trafił w piłkę, którą do pustej bramki skierował Palma, dając zwycięstwo mistrzom Polski.
Widzew Łódź - Lech Poznań 2:3 (1:2)
Bramki: 0:1 Antoni Kozubal (6), 0:2 Allahyar Sayyadmanesh (22), 1:2 Karol Świderski (27), 2:2 Mariusz Fornalczyk (53), 2:3 Luis Palma (90+6).
Widzew Łódź: Bartłomiej Drągowski - Marcel Krajewski, Mateusz Żyro, Steve Kapuadi, Mario Garcia - Angel Baena, Fran Alvarez (86. Antoni Klukowski), Lindon Selahi, Emil Kornvig (70. Giannis Papanikolaou), Mariusz Fornalczyk (81. Stipe Biuk) - Karol Świderski (70. Sebastian Bergier).
Lech Poznań: Mateusz Lis - Joel Pereira, Wojciech Mońka, Terry Yegbe, Michał Gurgul - Patrik Walemark (88. Wojciech Szymczak), Antoni Kozubal, Radosław Murawski (75. Gustav Berggren), Allahyar Sayyadmanesh - Pablo Rodriguez (75. Filip Jagiełło), Yannick Agnero (68. Luis Palma).
Żółta kartka – Widzew Łódź: Angel Baena. Lech Poznań: Radosław Murawski, Luis Palma.
Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok). Widzów: 17 555.
Przejdź na Polsatsport.pl
