Nokaut! Raków rozbity w meczu PKO BP Ekstraklasy
Raków Częstochowa i Jagiellonia Białystok zmierzyły się w niedzielnym meczu PKO BP Ekstraklasy. Goście wygrali... 5:2.

W porównaniu z czwartkowymi spotkaniami w eliminacjach rozgrywek europejskich, obaj trenerzy dokonali kilku zmian w wyjściowych składach. W Rakowie nie pojawili się na boisku Stratos Svarnas, Oskar Repka i Lamine Diaby-Fadiga oraz Micheal Ameyaw (którego nie było nawet w kadrze meczowej), a nieobecni w Jagiellonii to Bernardo Vital i Anders Klynge oraz Jeremy Agbonifo (poza kadrą).
Początek spotkania stał pod znakiem lekkiej przewagi gości, ale to Częstochowianie jako pierwsi mieli okazję do zdobycia bramki: w 6 minucie z bliska strzelał Mahir Emreli, lecz Sławomir Abramowicz zdołał odbić piłkę. Goście mieli swoją szansę w 14 minucie, gdy mocnym strzałem ze środka pola karnego popisał się Rodrigo Conceicao, ale Kacper Trelowski nie dał się zaskoczyć.
Raków objął prowadzenie w 23 minucie, gdy po kontrataku lewym skrzydłem Władysław Koczerhin wyłożył piłkę Emrelemu, który tym razem zmusił Abramowicza do kapitulacji.
W 27 min kolejną dobrą interwencję zaliczył Trelowski, ale jeszcze w tej samej minucie po dośrodkowaniu z prawej strony piłka trafiła w Jeana Carlosa, a goście od razu domagali się karnego za zagranie ręką. Tymczasem sędzia Patryk Gryckiewicz zarządził... przerwę na uzupełnienie płynów i dopiero po niej udał się do monitora, a następnie podyktował "jedenastkę". Na bramkę zamienił ją w 31. minucie Jesus Imaz.
W 35 minucie "Jaga" była bliska drugiego gola, ale Kajetan Szmyt z lewej strony pola karnego trafił w poprzeczkę.
Goście objęli prowadzenie w 37. minucie, po tym gdy z 16 metrów strzelał Eryk Kozłowski, a odbitą przez Trelowskiego piłkę do siatki posłał z bliska Nik Prelec. Przed przerwą „Jaga” miała jeszcze dwie okazje by podwyższyć prowadzenie, ale w 45 minucie Szmyt nie zdecydował się na strzał, lecz próbował podawać, a w czasie doliczonym przez arbitra znowu trafił w poprzeczkę.
Po zmianie stron Raków ruszył do walki o remis i doprowadził do niego w 56 min za sprawą Jakuba Jendryki, który z prawej strony uderzył na tyle mocno, że odbita od jednego z rywali piłka znalazła drogę do siatki.
Obie drużyny nie były jednak zadowolone z ewentualnego podziału punktów i dążyły do zwycięstwa. W 65 min okazji na swoje drugie trafienie nie wykorzystał Jendryka, a w 67. piłka trafiła w słupek bramki Rakowa.
W 72 min Jagiellonia wykonywała kolejny rzut rożny i gdy wydawało się, że gospodarze zaczną grę od własnej bramki, do akcji wkroczyła obsługa VAR, która zasygnalizowała zagranie ręką. Patryk Gryckiewicz osobiście sprawdził tę sytuację i uznał, że ręką zagrał Oliwier Kwiatkowski, a co za tym idzie podyktował drugi rzut karny dla gości. Jego pewnym egzekutorem okazał się w 76 min Guilherme Montoia.
Dwie minuty później Raków przegrywał już 2:4, bo kontrę gości wykorzystał rezerwowy Ousmane Sow. W tym momencie Częstochowianie chyba stracili ostatki nadziei na korzystny wynik, chociaż jeszcze próbowali walczyć o trzeciego gola. Robili to jednak bezskutecznie, a Jagiellonia w 89 min przypieczętowała zwycięstwo pięknym strzałem innego rezerwowego Youssufa Sylli z około 25 metrów.
Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok 2:5 (1:2)
Bramki: 1:0 Mahir Emreli (23), 1:1 Jesus Imaz (31-karny), 1:2 Nik Prelec (37), 2:2 Jakub Jendryka (56), 2:3 Guilherme Montoia (76-karny), 2:4 Ousmane Sow (78), 2:5 Youssuf Sylla (89).
Raków Częstochowa: Kacper Trelowski - Dieudonne Debohi (46. Oskar Repka), Bogdan Racovitan, Fran Tudor (71. Arvid Brorsson) - Jakub Jendryka, Karol Struski (62. Oliwier Kwiatkowski), Władysław Koczerhin, Jean Carlos Silva (46. Marko Perović) - Patryk Makuch, Adin Molnar (62. Lamine Diaby-Fadiga), Mahir Emreli.
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Apostolos Konstantopoulos, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Rodrigo Conceicao (90. Kamil Jóźwiak), Taras Romanczuk, Eryk Kozłowski (69. Hampus Finndell), Kajetan Szmyt (69. Ousmane Sow), Jesus Imaz (46. Sergio Lozano) - Nik Prelec (87. Youssuf Sylla).
Żółte kartki - Raków Częstochowa: Karol Struski. Jagiellonia Białystok: Eryk Kozłowski.
Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń). Widzów: 5 327.
Przejdź na Polsatsport.pl
