Semeniuk szczerze po Memoriale Wagnera. "Te dwa spotkania dały mi w kość"

Siatkówka

Polscy siatkarze wygrali w Krakowie z reprezentacją Francji 3:1 i z kompletem zwycięstw triumfowali w Memoriale Wagnera 2026. Po meczu, w rozmowie z Marcinem Lepą z Polsatu Sport, Kamil Semeniuk podsumował turniej, a także ocenił formę kadry przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy.

Dwóch graczy siatkówki w białych koszulkach próbuje zablokować atak przeciwnika w czerwonej koszulce, który uderza w piłkę.
fot: PAP
Kamil Semeniuk

Spotkanie z Francją wyłoniło triumfatora XXIII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Polacy wygrali tę imprezę po raz dwunasty. Wyprzedzili Francję, Stany Zjednoczone i Słowenię.

 

- Nie zapeszajmy. Ten turniej potraktowaliśmy z lekkim przymrużeniem oka. Fajnie, że w tym roku przyjechały do Krakowa tak topowe reprezentacje i że mogliśmy się z nimi sprawdzić w trudnych warunkach, bo cały czas jesteśmy w ciężkim treningu. Cieszymy się z wygranej, ale nie popadajmy w hurraoptymizm. Przed nami jeszcze jeden sparing. Świeżość przyjdzie i będzie widoczna wraz z początkiem mistrzostw Europy - powiedział Semeniuk.

 

ZOBACZ TAKŻE: Memoriał Wagnera 2026. Nagrody indywidualne. Kogo wyróżnili eksperci?

 

Memoriał Wagnera 2026 został rozegrany w dniach 28-30 sierpnia w krakowskiej Tauron Arenie. Prestiżowy turniej był dla reprezentacji Polski testem przed mistrzostwami Europy. We wcześniejszych spotkaniach podopieczni trenera Nikoli Grbicia wygrali ze Słowenią 3:2 i z USA 3:1.


- Cały czas musiałem trzymać silnik na chodzie. To wcale nie było mało męczące, bo musiałem być w gotowości na każde skinienie palca trenera, a to ciężka praca. Te dwa spotkania też mocno dały mi w kość. Fajnie, że mogłem pokazać się polskim kibicom na pełnym dystansie całego meczu i cieszę się, że na koniec wygraliśmy ten "finał" - ocenił przyjmujący.

 

Reprezentacja Polski siatkarzy dwukrotnie wywalczyła mistrzostwo Europy - w 2009 i 2023 roku. Ma też w dorobku pięć srebrnych (1975, 1977, 1979, 1981, 1983) oraz cztery brązowe medale tej imprezy (1967, 2011, 2019, 2021). Podopieczni trenera Grbicia będą mieli szansę na wywalczenie kolejnego krążka już niedługo. 9 września rozpocznie się bowiem turniej, którego gospodarzami są Włochy, Bułgaria, Finlandia i Rumunia. Zmagania potrwają do 26 września.


- W przerwie przed ME wrócę do mojej kochanej żony i psa... chyba prędko nie wyjdę z domu - zakończył reprezentant Polski.

 

ŁO, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie