Zaczął czytać jako dwulatek, dziś projektuje samochód. Stefano ma dopiero 9 lat
Stefano Marconi Sgroi, dziewięciolatek z argentyńskiej miejscowości Tolosa, stał się prawdziwą sensacją dzięki niezwykłym zdolnościom intelektualnym oraz pasji do mechaniki samochodowej. Chłopiec ma najwyższe IQ w kraju (152 punktów) i już teraz współpracuje z inżynierami przy budowie sportowych aut.

Argentyńskie media opisują kolejne szczegóły z codzienności młodego konstruktora. Projektuje samochód i realizuje kolejne ambitne przedsięwzięcia, choć nie świętował jeszcze 10. urodzin.
Mówił w wieku 7 miesięcy. Klasyczne auta rozpoznawał z daleka
Jego talent objawił się bardzo wcześnie. Sgroi mówił płynnie jako siedmiomiesięczne dziecko, a w wieku dwóch lat samodzielnie czytał. Jak wspomina ojciec chłopca na łamach dziennika "Diario El Día de La Plata", przełom nastąpił, gdy trzyletni Stefano dostrzegł z odległości stu metrów dwa zabytkowe pojazdy. W trakcie jazdy samochodem powiedział: "Tam jest Talbot-Lago T26 i Oldsmobile”. Nie tylko bezbłędnie wskazał ich marki, ale też dokładnie opisał parametry silników.
Tak rozpoczęła się jego przygoda z motoryzacją. Właściciel jednego z aut, inżynier Roberto Ulibarri, był tak zaskoczony wiedzą chłopca, że zaproponował mu naukę mechaniki.
Blisko 1150 książek i dyplom mechanika w wieku ośmiu lat
Od tamtej pory Stefano nie przestaje się uczyć. Dziś chłopiec ma na koncie blisko 1150 przeczytanych książek. Mając osiem lat, powiedział: "W tej chwili czytam jedną z części sagi Władca Pierścieni, to będzie numer 1150". Jako ośmiolatek uzyskał również dyplom z mechaniki samochodowej w Instituto Modena przy UTN w La Plata. Jak sam mówi, potrafi rozebrać i złożyć silnik w zaledwie trzy godziny.
Nic dziwnego, że jego wiedzę docenili zawodowcy. Argentyńscy konstruktorzy Sergio Arias i Pablo Kruszewski włączyli chłopca do prac nad rodzimym supersamochodem Valtor. Równolegle Stefano projektuje własny pojazd wzorowany na Volkswagenie Garbusie, który ma napędzać silnik V8 o pojemności 4,4 litra i docelowej mocy ponad 600 KM.
Dostał zaproszenie z Maranello
Zainteresowanie chłopcem wykracza już poza Argentynę. Jak podaje portal MotorPasion, Stefano dostał zaproszenie od burmistrza Maranello, gdzie swoją siedzibę ma Ferrari. Z kolei Ruben Fangio, syn pięciokrotnego mistrza świata Formuły 1 Juana Manuela Fangio, zapowiedział, że wystawi mu list rekomendacyjny ułatwiający studiowanie we Włoszech. Samego Fangio łączy z chłopcem szczególna więź, traktuje dziewięciolatka niemal jak przybranego wnuka.
Do grona jego znajomych z branży dołączył też Horacio Pagani. Według argentyńskich mediów to właśnie Stefano miał doradzić słynnemu konstruktorowi wykorzystanie w autach materiałów stosowanych w lotnictwie.
Nie tylko Stefano. "Mały Einstein" z Europy
Stefano nie jest jednak jedynym dzieckiem, które zadziwia świat swoim umysłem. Od niedawna w Europie podobne poruszenie wywołuje 16-letni Belg Laurent Simons. Już teraz określany jest mianem "Małego Einsteina". Jako 15-latek obronił doktorat z fizyki kwantowej na Uniwersytecie w Antwerpii, badając zachowanie polaronów Bosego. Obecnie kontynuuje karierę naukową w Monachium, gdzie realizuje drugi program doktorancki z nauk medycznych. Jego badania koncentrują się na wykorzystaniu sztucznej inteligencji w medycynie, m.in. w pracach nad rozwojem sztucznych narządów.

