Jagiellonia, czyli Siemieniec rozwija piłkarzy!
Sukces sportowy, historia sprzedażowa, kultura kibicowania - coś niesamowitego, co zadziało się w ostatnich ponad trzech latach, w których rolę trenera Jagiellonii Białystok pełni Adrian Siemieniec. Gdy obejmował posadę średnia widzów wynosiła 9 tysięcy, a dziś sięga 20 tysięcy!

Główny udziałowiec Jagiellonii Białystok, Wojciech Strzałkowski - gdy zaczynał porządkować klub w sezonie 2021/22 - nie mógł chyba przypuszczać, że zaczyna się najlepszy czas w jego historii. Zakładał, że Jaga się zmieni. To człowiek, który ma strategię, ale postawienie na właściwych ludzi dało efekt wręcz piorunujący! Wojciech Pertkiewicz w roli prezesa, Łukasz Masłowski w roli dyrektora sportowego i w końcu Adrian Siemieniec, który w sytuacji awaryjnej zastąpił Macieja Stolarczyka. Pertkiewicz ze względów rodzinnych odszedł na Wybrzeże, Masłowski poszukał nowego wyzwania, ale Siemieniec kontynuuje prace niezwykle efektywnie. Wręcz rewelacyjnie. Po pierwsze jest konsekwentny (uwielbia to słowo!), a po drugie rozwija piłkarzy.
ZOBACZ TAKŻE: Oficjalnie! Jan Ziółkowski ma nowy klub
Oto kilka wniosków po pucharowej przygodzie, która już dała fazę ligową Ligi Europy:
1. Rywala w 4. rundzie, klub z Gruzji Iberię 1999 oceniam - w skali 1-6 - na 2 gwiazdki. To Rangersi - rywal w 3. rundzie - zasługują na 4 gwiazdki (no może 3,5…). Tylko Monaco i Fenerbahce to byli silniejsi rywale polskich zespołów latem 2026 roku. Jaga oba mecze z mistrzem Gruzji rozegrała mądrze. Podobnie było z Rangersami. Ta mądrość to rys a la Siemieniec. Drużyna gra swoje bez względu na rywala. A przy tym ma balans i zmienność w grze. Coś niesamowitego, jak dojrzała. Pod wodzą Adriana rozegrała już 36 meczów w Europie w 3 sezony! A będzie co najmniej 44!
2. Co do obrony można pomyśleć o wzmocnieniach - w szczególności na środku defensywy i na lewej obronie. Dojrzewa Yuki Kobayashi, ale pytanie czy na poziom Ligi Europy? Guihlerme Montoia - ta sama kwestia.
3. Niesamowita jest rola Tarasa Romanczuka - w najważniejszych momentach najtrudniejszych meczów najlepszy na placu! Bardzo ciekawie rozwija się 19-letni Eryk Kozłowski. Jagiellonia dużą kasę zarobiła na sprzedaży Oskara Pietuszewskiego (8 mln euro plus 2 w bonusach), a także Bartosza Mazurka (6 mln euro plus bonusy). Kozłowski to może być kolejny piłkarz do zapisania niezwykłej historii transferowej. Z kolei większy budżet pozwala na sprowadzanie ciekawych piłkarzy z rynku. Świetnie wszedł w zespół 25-letni Duńczyk Anders Klynge, który przyszedł z ławki Bodo Glimt. Na dniach pojawił się nowy ciekawy zawodnik do drugiej linii, Hampus Finndell. 26-letni Szwed był ostatnio raczej rezerwowym w Djurgarden, ale zebrał ciekawe doświadczenie - też w Lidze Konferencji i 2. Bundeslidze.
4. Kajetan Szmyt i Jeremy Agbonifo to będzie podstawowy wybór skrzydłowych. Ważne, że pojawił się Ousmane Sow, co stwarza możliwości - zarówno na skrzydle, jak i na "dziesiątce", gdzie z reguły operuje Jesus Imaz (jak wino - im starszy, tym lepszy).
5. Pytanie o skuteczność środkowego napastnika, po tym jak Afimico Pululu opuścił Białystok. Jaga w tym sezonie strzeliła 9 goli w 4 meczach europejskich, a 25-letni Nik Prelec zdobył niesamowicie ważną bramkę na Ibrox. Pytanie ile goli Słoweniec gwarantuje w sezonie? Wejście do Ekstraklasy ma świetne.
Siemieniec jeszcze w sezonie 2024/25 apelował do kibiców o frekwencję na meczach europejskich. Liczba widzów - dzięki pracy tego szkoleniowca - niesamowicie wzrosła. W sezonie 2022/23 - gdy obejmował drużynę - wynosiła zaledwie 9 tysięcy. W sezonie mistrzostwa Polski - 2023/24 - to było już prawie 14 tysięcy. Jeszcze w kolejnym 16,5 tysiąca, a w ostatnim prawie 18 tysięcy! Zaczęła się na nowo moda "chodzenia na Jagiellonię". To przyniesie klubowi długofalowy efekt. Pytanie, jak długo uda się zatrzymać Siemieńca?
Przejdź na Polsatsport.pl
