Stysiak nie miała wątpliwości. Takie słowa tuż po meczu. "To było kluczowe"
Reprezentacja Polski awansowała do ćwierćfinału mistrzostw Europy. Biało-Czerwone pokonały 3:0 nieprzewidywalną Portugalię. - Każda z nas dała od siebie to, co mogła. To było kluczowe w trzecim secie, ponieważ rywalki zaskoczyły nas w obronie. Chciałyśmy zamknąć mecz w trzech partiach i to się udało - powiedziała tuż po spotkaniu Magdalena Stysiak w rozmowie z Polsatem Sport.


Analiza Jakuba Bednaruka: Mecz Polska - Portugalia z 1/8 finału ME siatkarek

Magdalena Jurczyk i Magdalena Stysiak: Mamy kwartet, który zawsze coś da

Polska - Portugalia. Skrót meczu
Polskie siatkarki przeszły przez fazę grupową ME suchą stopą. Wygrały wszystkie pięć meczów, dzięki czemu zajęły pierwsze miejsce w tabeli. W 1/8 finału trafiły natomiast na Portugalki.
ZOBACZ TAKŻE: To ona uratowała sytuację w walce o ćwierćfinał ME siatkarek! "Dziewczyna od zadań specjalnych"
Biało-Czerwone przystępowały do tego spotkania jako faworytki, ale jednocześnie musiały przygotować się na niestandardową grę rywalek.
- Portugalki bardzo ryzykowały na zagrywce. Miałyśmy swoje problemy, ale pomimo tego potrafiłyśmy wygrać ten mecz - powiedziała przed kamerą Polsatu Sport Magdalena Jurczyk.
- Wielki szacunek i gratulacje dla przeciwniczek. Zagrały dobrą siatkówkę. To młode, ale bardzo zdolne dziewczyny - dodała Magdalena Stysiak, która pod nieobecność Aleksandry Szczygłowskiej pełni rolę kapitanki drużyny.
Polki rzadko mają okazję grać z takimi drużynami, jak Portugalia. Ten fakt stanowił wyzwanie w trakcie przygotowań do konfrontacji w 1/8 finału.
- System Portugalek jest szalony, z kolei gra Holenderek jest bardziej poukładana. Znamy wszystkie holenderskie zawodniczki, rywalizujemy ze sobą właściwie na każdej większej imprezie. Czekamy na mecz i na walkę o półfinał - dodała Jurczyk, zapowiadając ćwierćfinałową batalię Polek.
Stysiak odniosła się jeszcze z kolei do meczu z Portugalią. Wskazała, co jej zdaniem było niezbędne do odniesienia zwycięstwa.
- Każda z nas dała od siebie to, co mogła. To było kluczowe w trzecim secie, ponieważ rywalki zaskoczyły nas w obronie. Chciałyśmy zamknąć mecz w trzech partiach i to się udało - zakończyła zawodniczka.
Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.


