Klaudia Zwolińska wciąż czuje olimpijski tor. Brązowy medal Polki w Pucharze Świata!
Reprezentacja Polski w slalomie kajakowym rozpoczęła przedostatnie w tym sezonie zawody Pucharu Świata. Już pierwszego dnia Klaudia Zwolińska udowodniła, że wciąż doskonale czuje się we francuskim Vaires-sur-Marne, gdzie dwa lata temu wywalczyła srebrny medal olimpijski. Tym razem w swojej koronnej konkurencji, już na przebudowanym torze, zdobyła brązowy krążek Pucharu Świata.

Slalomistki i slalomiści w Pucharze Świata walczą w tym sezonie nie tylko o zwycięstwa i punkty do klasyfikacji generalnej, ale także o kwalifikacje olimpijskie. A przypomnijmy, że do końca rywalizacji w PŚ pozostały już tylko dwa starty: trwające zawody we Francji oraz finał w hiszpańskim La Seu d'Urgell. Nic więc dziwnego, że walka o końcowe miejsca w klasyfikacji generalnej zapowiadała się niezwykle emocjonująco.
Warto wspomnieć, że tor w podparyskim Vaires-sur-Marne przed trwającym sezonem Pucharu Świata został zupełnie przebudowany. Oznacza to, że slalomiści znów musieli poznać jego specyfikę i obrać jak najlepszą taktykę na swoje przejazdy. I trzeba przyznać, że lekcje bardzo dobrze odrobiła Klaudia Zwolińska, która dwa lata temu we Francji zdobyła srebrny medal olimpijski. Tym razem w Pucharze Świata uplasowała się na trzeciej pozycji konkurencji K-1 (w kwalifikacjach również była trzecia), a lepsze od Polki okazały się tylko Australijka Jessica Fox oraz Słowaczka Eliska Mintalova. Warto dodać, że na przejazd Polki nałożono jednak dwa punkty karne. Gdyby nie ta kara, Zwolińska przesunęłaby się w finale na drugie miejsce.
W finale K-1 mężczyzn wystąpił też Mateusz Polaczyk, który do decydującego przejazdu awansował z ósmym wynikiem. Ostatecznie reprezentant Polski zakończył rywalizację finałową także na ósmym miejscu. Blisko finału był natomiast Dariusz Popiela. Polak zajął 20. miejsce, a o braku awansu do najlepszej dwunastki zadecydowały cztery punkty karne. Bez tej kary Popiela znalazłby się w finale. Znacznie poniżej swoich możliwości spisał się natomiast Michał Pasiut. Srebrny medalista tegorocznych mistrzostw świata tym razem zakończył zawody dopiero na 58. pozycji.
W rywalizacji kobiet Dominika Brzeska zajęła 15. miejsce. Podobnie jak w przypadku Popieli, o braku awansu do finału zadecydowały punkty karne. Brzeska otrzymała dwie sekundy kary, a bez nich również miałaby miejsce w TOP 12. Hanna Danek zakończyła natomiast zawody na 36. pozycji.
Brąz w Vaires-sur-Marne ma dla Zwolińskiej dodatkowe znaczenie także w kontekście klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Przed zawodami Polka zajmowała w K-1 dopiero 17. miejsce, a dzięki zdobytym punktom awansowała na trzecią pozycję. Liderka żeńskiej reprezentacji Polski ma więc coraz większą szansę na zakończenie sezonu na podium klasyfikacji generalnej, tym bardziej, że punktacja finałowego Pucharu Świata w La Seu będzie liczyła się podwójnie.
W piątek do rywalizacji przystąpią kanadyjkarze i kanadyjkarki. Wśród nich ponownie będzie Zwolińska, która stanie przed szansą zdobycia drugiego medalu. Cały Puchar Świata zakończy się w sobotę zawodami kayak crossa.
Przejdź na Polsatsport.pl

