Sabalenka wściekła się podczas konferencji prasowej! "Pomyśl, zanim coś powiesz"
Aryna Sabalenka w nocy ze środy na czwartek awansowała do trzeciej rundy wielkoszlemowego US Open, pokonując Polinę Jacenko 6:1, 6:1. Na pomeczowej konferencji prasowej tenisistka stanowczo zareagowała na pytania reportera, który zasugerował jej zbyt słabe przygotowanie do turnieju oraz zaniedbanie treningów na rzecz aktywności sponsorskich.

Zmagania w tegorocznej edycji US Open rozpoczęły się dla Białorusinki niezwykle udanie. Liderka światowego rankingu potrzebowała zaledwie 54 minut, aby w drugiej rundzie pokonać Jacenko.
Jeden z dziennikarzy na pomeczowej konferencji prasowej zapytał obrończynię tytułu, czy jest już w pełni skoncentrowana na grze, nawiązując do jej częstej obecności w kampaniach promocyjnych znanych marek. Przed startem US Open do sieci trafiło bowiem wiele materiałów, na których Sabalenka bierze udział w imprezach organizowanych przez sponsorów.
ZOBACZ TAKŻE: Linette rozbrajająco szczera po porażce. "Nie miałam wielkich nadziei"
- To jakiś żart. Imprezy. Zabawa. Dlaczego w ogóle o tym pomyślałeś? Co to w ogóle za pytanie? Tylko dlatego, że opublikowałam materiały z moich aktywności dla sponsorów, uważasz, że imprezowałam? - odpowiedziała.
Reporter próbował natychmiast złagodzić sytuację, tłumacząc, że miał na myśli ogólną, rozrywkową atmosferę wokół turnieju i nie sugerował bezpośrednio, że sama zawodniczka brała w tym udział. Te wyjaśnienia nie przekonały jednak 28-latki.
- Dosłownie to właśnie powiedziałeś - zaznaczyła.
Kolejne pytanie przedstawiciela mediów, tym razem o jej bojowe nastawienie w turnieju, spotkało się z równie chłodnym odbiorem.
- O tak, wcześniej nie byłam poważna. Następne pytanie. Pomyśl, zanim coś powiesz - skwitowała z ironią Sabalenka.
W trzeciej rundzie turnieju w Nowym Jorku Białorusinka zmierzy się z Kamillą Rachimową z Uzbekistanu. Przypomnijmy, że broni ona tytułu wywalczonego przed rokiem.
Przejdź na Polsatsport.pl
