Lavarini podsumował reprezentację Polski. "Taka jest rzeczywistość"
Polskie siatkarki zakończą tegoroczne mistrzostwa Europy meczem o brązowy medal z Serbkami. W półfinale Biało-Czerwone uległy Włoszkom, mimo że w trzecim i czwartym secie postawiły im bardzo trudne warunki. Występ swojej drużyny w tym spotkaniu, jak i na całym turnieju ocenił selekcjoner Stefano Lavarini.

Polki w sobotę zagrały w półfinale EuroVolley i musiały uznać wyższość faworyzowanych Włoszek, który wygrały 3:1. Aktualne mistrzynie świata i olimpijskie okazały się zbyt wymagającym rywalem i to one zagrają o mistrzostwo Europy przeciwko broniącym tytułu Turczynkom.
ZOBACZ TAKŻE: PZPS pamiętał o urodzinach trenera. Nikola Grbić otrzymał okazały tort! (WIDEO)
Mimo porażki polskie siatkarki nie mają się czego wstydzić. W drugiej części spotkania postawiły bowiem rywalkom bardzo trudne warunki.
- Wciąż musimy się uczyć, jak grać na swoim optymalnym poziomie pod tak dużą presją. Presją wywieraną przez blok, obronę czy zagrywkę rywalek. Trzeba też po prostu oddać klasę przeciwniczkom, bo w ataku i w zagrywce dominowały chwilami bardzo wyraźnie. Taka jest rzeczywistość. Na tym etapie nie ma miejsca na rozważania, kto gra ładnie czy lepiej. Trzeba wykorzystać swoje atuty i wycisnąć maksymalny wynik. Doszliśmy bardzo daleko, mierząc się z mistrzyniami olimpijskimi i świata. Chcieliśmy zagrać o złoto, ale ta szansa przepadła - podsumował szkoleniowiec polskiej ekipy, Stefano Lavarini.

Tymczasem podopieczne włoskiego selekcjonera postarają się zakończyć turniej z brązowym medalem, co oznaczałoby powtórkę scenariusza z 2009 roku. Wtedy też udało się zająć trzecie miejsce na EuroVolley i jak dotąd to ostatni krążek Polek na tej imprezie.
Transmisja meczu o brązowy medal ME Polska - Serbia w niedzielę w Polsacie, Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Extra 2 oraz na platformie Polsat Box Go. Początek o godzinie 14:45. Studio trwa od 13:30.
Przejdź na Polsatsport.pl

