Co za wyczyn bramkarza. Dwa gole w jednym meczu. To syn legendy

Jaki ojciec, taki syn - można powiedzieć o Ronaldzie Koemanie jr, który w miniony weekend został bohaterem swojej drużyny. Holender ustrzelił bowiem dublet na wagę remisu Telstar z SC Cambuur w Eredivisie. Sęk w tym, że syn legendarnego piłkarza... jest bramkarzem.

Bramkarz w żółtym stroju z numerem 1 na plecach, stojący na boisku piłkarskim z uniesionymi rękami.
PAP
Koeman został bohaterem meczu Telstar, strzelając gole z rzutów karnych

Koeman jr poszedł w ślady ojca i również zajął się profesjonalnym futbolem. Postanowił jednak wybrać zupełnie inną pozycję. 31-latek jest bowiem golkiperem. Od czterech lat występuje dla rodzimego Telstar.

 

Syn legendarnego obrońcy, grającego również na pozycji pomocnika, nie może pochwalić się takimi sukcesami, co tata, ale najwidoczniej postanowił zostać zapamiętany przez kibiców z innego powodu. Tak jak przed laty Hans Jorg Butt, został etatowym wykonawcą rzutów karnych. I radzi sobie w tym elemencie bardzo dobrze, czego dowodem niedzielna potyczka z SC Cambuur.

 

ZOBACZ TAKŻE: Była 92. minuta. Juventus uratował remis w hitowym starciu z Milanem

 

Arbiter podyktował aż dwie jedenastki dla gospodarzy i za każdym razem do piłki podchodził Koeman. W obu przypadkach okazał się nieomylny. Wykazał się też odpornością na stres, bo drugie trafienie zanotował w 101. minucie spotkania na wagę remisu 2:2. Nie może zatem dziwić, że został okrzyknięty bohaterem meczu, niekoniecznie z powodu świetnych interwencji między słupkami. Były to jego pierwsze bramki w tym sezonie.

 

Koemanowi na razie wciąż daleko do wspomnianego Butta, który w swojej karierze strzelił 35 goli. Niemiec w sezonie 1999/2000 jako golkiper HSV Hamburg potrafił zdobyć aż dziewięć bramek w Bundeslidze.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie