Ultimate Championship chwalone. "To doprowadzało mnie do szału"

Inne

Szef World Athletics Sebastian Coe uważa, że lekkoatletyka zbyt długo kazała kibicom czekać na atrakcyjną formułę, z pulą nagród 10 mln dolarów. Wskazał przy tym na nowe zawody Ultimate Championship jako dowód na to, że dyscyplina ta może działać dynamiczniej, by przyciągnąć młodszych odbiorców.

Lekkoatletki w blokach startowych na bieżni stadionu, gotowe do biegu na 100 metrów.
fot. PAP
Sebastian Coe uważa, że lekkoatletyka musi przyspieszyć tempo

Odbywająca się w stolicy Węgier Budapeszcie trzydniowa impreza – której finał zaplanowano na niedzielny wieczór – utwierdziła Coe’a w przekonaniu, że lekkoatletyka musi przyspieszyć tempo. Skondensowana formuła zawodów pokazała, jak sport ten może skuteczniej angażować współczesnych widzów.

 

– Nigdy nie rozumiałem, dlaczego przerwa między biegami eliminacyjnymi kobiet na 200 metrów musi trwać siedem minut. To doprowadzało mnie do szału. Uważam, że szybsze tempo akcji lepiej przyciąga młodych ludzi - powiedział Coe w niedzielę rano dziennikarzom.

 

ZOBACZ TAKŻE: Arkadiusz Gardzielewski i Paulina Gaj triumfatorami 34. Biegu Solidarności

 

Mistrzostwa, pomyślane jako efektowne zwieńczenie sezonu, oparto na formule przyjaznej dla telewizji, mającej na celu utrzymanie zainteresowania kibiców. Oprawa graficzna eksponowała m.in. rankingi i szanse na zwycięstwo, a długotrwałe prezentacje zawodników przed startem zostały skrócone do minimum.

 

– Widok Usaina Bolta stojącego na linii startu przez 20 minut, podczas gdy wolontariusze zajmują się jego sprzętem, pozostawia widzów obojętnymi. Oni po prostu chcą oglądać rywalizację – stwierdził szef World Athletics.

 

Choć format zawodów przykuł uwagę, Coe przyznał, że najwięcej emocji wzbudziła rekordowa pula nagród, wynosząca 10 milionów dolarów. Zwycięzcy otrzymywali po 150 tysięcy dolarów, a system premii obejmował szerokie grono uczestników – o takie rozwiązanie Coe zabiegał od dawna.

 

Jego zdaniem sens tego podejścia najlepiej oddały wypowiedzi dwóch zawodniczek. Amerykańska płotkarka i rekordzistka świata Masai Russell powiedziała mu: - To największa kwota, jaką kiedykolwiek zarobiłam w 11 sekund.

 

Równie wymowny komentarz miała brytyjska skoczkini w dal Jazmin Sawyers, która za zajęcie drugiego miejsca otrzymała 75 tysięcy dolarów. – Powiedziała: „To oznacza, że mogę zostać w sporcie na kolejny rok” – relacjonował Coe.

 

– Kiedy walczyłem o zwiększenie puli nagród, właśnie to miałem na myśli - uzasadnił szef World Athletics.

 

W odróżnieniu od cyklu Diamentowej Ligi, w Budapeszcie zawodnicy występowali w strojach reprezentacji narodowych, a nie w barwach komercyjnych sponsorów. Zdaniem Coe’a takie rozwiązanie sprzyja budowaniu więzi z kibicami.

 

– Gdy włoski sportowiec zakłada koszulkę kadry narodowej, oglądalność jest znacznie wyższa dzięki temu narodowemu kontekstowi – zauważył.

 

Coe, czterokrotny medalista olimpijski w biegach na 800 i 1500 metrów, podkreślił, że mistrzostwa wzbudziły duże zainteresowanie również poza środowiskiem lekkoatletycznym – na trybunach zasiadło ponad 20 członków Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego oraz przedstawiciele władz światowych federacji wioślarstwa, tenisa stołowego i siatkówki.

 

– Wszyscy się tu od siebie uczymy – powiedział.

 

Zawody zostaną teraz poddane szybkiej analizie, choć Coe zaznaczył, że ich formuła wciąż jest dopracowywana. Jednym z punktów krytyki było pominięcie niektórych konkurencji.

 

– Zwracałem uwagę, że program zawodów nie jest wykuty w kamieniu – stwierdził.

 

W centrum uwagi znalazły się również trzy wielkie gwiazdy tej dyscypliny: Bolt, który powrócił do świata lekkoatletyki dziewięć lat po zakończeniu kariery, oraz obecni mistrzowie Noah Lyles i Armand Duplantis – wspierający promocję mistrzostw.

 

– Mondo to prawdziwy skarb, bo po prostu chce pomagać. Doskonale rozumie on, że promocja stanowi istotny element kariery wybitnego sportowca – powiedział Coe o szwedzkim rekordziście świata, który w piątek zwyciężył w skoku o tyczce.

 

Z sześciorga reprezentantów Polski startujących dotychczas w Budapeszcie najlepiej spisała się Klaudia Kazimierska, która czasem 3.57,55 wygrała w sobotę bieg na 1500 m. W niedzielę zaprezentuje się jeszcze dwóch biało-czerwonych - Dawid Wegner w rzucie oszczepem i Mateusz Kołodziejski w skoku wzwyż. 

PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie