Szczere słowa Fornala. "Nie będę czarował, rywale nie postawili nam wysokich warunków"
Trzy mecze, trzy zwycięstwa i żadnego straconego seta - tak wygląda bilans reprezentacji Polski siatkarzy na trwających mistrzostwach Europy. Biało-Czerwoni nie dali żadnych szans znacznie niżej notowanym przeciwnikom z Portugalii, Izraela i Macedonii Północnej. - Nie będę czarował, rywale nie postawili nam wysokich warunków - przyznał otwarcie Tomasz Fornal.

Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju było jasne, że prawdziwe emocje dla podopiecznych Nikoli Grbicia zaczną się dopiero w końcowej fazie zmagań grupowych, gdy rywalami będą Ukraina oraz Bułgaria. Aktualni mistrzowie Europy, wicemistrzowie olimpijscy i triumfatorzy Ligi Narodów nie pozostawili złudzeń Portugalczykom, Izraelczykom i Macedończykom, kto jest wyraźnie lepszy. Polska jest liderem grupy i pytanie, z którego miejsca awansuje do 1/8 finału.
- W tych pierwszych trzech meczach chodziło, żeby zapoznać się z halą, nową białą piłką i nie będę czarował, rywale nie postawili nam wysokich warunków. Taki jest ten system mistrzostw Europy. Staramy się koncentrować. Takie mecze, w których gramy z teoretycznie dużo słabszym przeciwnikiem, nie kumulują w naszym organizmie takiej adrenaliny i emocji, co będzie miało miejsce z Bułgarią, kiedy wypełni się hala albo z Ukrainą, która jest następna. Staramy się koncentrować, żeby jak najlepiej wykonać naszą robotę, co trener nieustannie powtarza nam na każdym kroku. Nie straciliśmy seta i nie spodziewałem się, że stracimy. Utrzymywaliśmy poziom i raczej przez tych dziewięć setów kontrolowaliśmy. Podeszliśmy do tego bardzo mądrze - podkreślił Fornal w rozmowie z Marcinem Lepą dla Polsatu Sport.
ZOBACZ TAKŻE: ME siatkarzy 2026. Na kogo może trafić Polska po wyjściu z grupy?
Na tym etapie turnieju z udziałem 24 reprezentacji, dysproporcja pomiędzy tymi najlepszymi, a najsłabszymi jest bardzo duża. Ci drudzy na co dzień nie mają szans rywalizować w dużych turniejach międzynarodowych. Do tego dochodzi atmosfera na trybunach, która bez polskich kibiców przypominałaby treningi zamiast oficjalnych spotkań.
- Chłopaki po drugiej stronie siatki pewnie oglądają Ligę Mistrzów i śledzą, jak radzimy sobie w różnych turniejach. Dla nich takie spotkanie może być czymś wielkim. My oczywiście podchodzimy do tego inaczej. Najfajniejsze, że licznie przybywają Polacy, bo jeżeli mielibyśmy grać przy pustych trybunach, jak ma to miejsce w niektórych innych spotkaniach, kiedy nie gra Bułgaria albo Polska, to sądzę, że te mecze byłyby dużo gorsze do rozegrania - rzekł przyjmujący reprezentacji.
Polacy kolejny mecz zagrają 15 września z Ukrainą. Fazę grupową skończą dzień później starciem z Bułgarią. Transmisje w Polsacie, Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Extra 2 oraz Polsacie Box Go.

Cała rozmowa z Tomaszem Fornalem w załączonym materiale wideo.
Przejdź na Polsatsport.pl

