Piłkarz Lecha podekscytowany meczem z Crystal Palace. "Czas na krok naprzód"
Joel Pereira tryskał dobrym humorem w przeddzień rywalizacji z Crystal Palace w 1. kolejce Ligi Europy. Podobnie, jak większość kolegów z drużyny, Portugalczyk nie może doczekać się starcia na "typowym angielskim stadionie". Zapowiada też krok naprzód po ligowej porażce z Górnikiem.

Paweł Ślęzak: Joel, co możesz powiedzieć na jeden dzień przed tak ważnym meczem w historii Lecha Poznań?
Joel Pereira: Dla wszystkich - piłkarzy i całego klubu to specjalne spotkanie. Typowy angielski stadion, fantastyczna murawa - musimy się nacieszyć tym faktem.
Wojciech Mońka po meczu z Górnikiem powiedział, że nie stracicie pewności siebie. Czujesz to samo?
Oczywiście - nie możemy zapomnieć wszystkiego, co zrobiliśmy do tej pory ze względu na jedną porażkę. Wiemy, że nie będziemy zawsze wygrywali. Przegrane to część futbolu, teraz czas na krok naprzód i możemy go zrobić przy okazji wielkiego meczu.
Co możesz nam powiedzieć o analizie Crystal Palace, o ich bocznych obrońcach, którzy strzelają dużo goli?
To bardzo dobry angielski zespół z wieloma dobrze przygotowanymi fizycznie graczami. Ci zawodnicy są też bardzo szybcy. Spodziewamy się bardzo trudnego meczu, ale jesteśmy tutaj po to, by walczyć.



