Decydujący gol w ostatniej minucie! Kapitan ponownie bohaterem Wisły
Wisła Kraków wygrała ze Śląskiem Wrocław 2:1 w drugim piątkowym spotkaniu dziewiątej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Decydującego gola w doliczonym czasie gry strzelił Alan Uryga. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Mariusza Jopa awansowali na drugie miejsce w tabeli.

Przed tym spotkaniem Wisła z dorobkiem 14 punktów zajmowała piąte miejsce w tabeli. Śląsk był 15. i miał na koncie osiem punktów mniej. W poprzedniej kolejce wrocławianie przegrali u siebie 1:2 z Koroną Kielce.
Rywalizacja Wisły ze Śląskiem zapowiadała się ekscytująco również ze względów pozasportowych. W poprzednim sezonie obydwa zespoły z powodzeniem walczyły w Betclic 1. lidze o awans do PKO BP Ekstraklasy. W Krakowie Wisła rozbiła rywala 5:0, a do rewanżu de facto nie doszło. Piłkarze "Białej Gwiazdy" nie przyjechali do Wrocławia w proteście przeciwko niewpuszczeniu ich kibiców i PZPN orzekł walkower 3:0 dla Śląska. Dolnośląski klub został jednak ukarany grzywną w wysokości miliona złotych.
ZOBACZ TAKŻE: Roman Kosecki dosadnie o obronie Lecha. "Ulatuje pewność siebie"
Wynik otworzyli gospodarze już w 16. minucie spotkania. Kacper Duda popisał się udanym dryblingiem na skraju pola karnego, zagrał piłkę do środka, a tam czekał już świetnie ustawiony Angel Rodado. Hiszpan pewnie wykończył akcję, notując swoje czwarte trafienie w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy.
W dalszej fazie pierwszej połowy stroną dominującą wciąż byli podopieczni trenera Jopa. Częściej utrzymywali się oni przy piłce oraz oddawali więcej celnych strzałów, jednak mimo tej przewagi nie zdołali podwyższyć prowadzenia przed zejściem do szatni.
Z upływem minut obraz gry nie ulegał zmianie, a ekipa prowadzona przez Ante Simundzę wciąż nie potrafiła zagrozić bramce strzeżonej przez Marcela Łubika. Groźne sytuacje kreowała za to Wisła, która kilkukrotnie zmusiła do interwencji Karola Niemczyckiego.
Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, na kwadrans przed końcem do siatki gospodarzy trafił, wprowadzony wcześniej z ławki, Adam Ciućka. Zawodnik ten wykorzystał świetne zagranie w pole karne od innego rezerwowego - Enissa Shabaniego.
Jak się okazało, nie było to ostatnie trafienie w tym spotkaniu. Po wielu próbach "Biała Gwiazda" w doliczonym czasie gry zdołała po raz drugi skierować piłkę do siatki. Bohaterem Krakowian został Alan Uryga, który jest w tym sezonie specjalistą od goli w końcówkach. To właśnie on w meczu siódmej kolejki rzutem na taśmę uratował Wiśle remis w starciu z Koroną Kielce.
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 2:1 (1:0)
Bramki: Angel Rodado 16, Alan Uryga 90+3 - Adam Ciućka 76.
Wisła: Marcel Łubik - Raoul Giger, Alan Uryga, Darijo Grujcic, Jakub Krzyżanowski - Elie Youan (69. Frederico Duarte), Kacper Duda, Julius Ertlthaler, James Igbekeme, Marko Bozic (83. Rafał Mikulec) - Angel Rodado.
Śląsk: Karol Niemczycki - Alex Timossi (60. Marc Llinares), Yegor Matsenko, Lamine Ba, Mariusz Malec, Jan Jurcec - Dorian Markowski (60. Adam Ciućka), Jorge Yriarte (69. Eniss Shabani), Karol Linetty - Papis Malaly Dembele (83. Luka Marjanac), Ieltsin Camoes (83. Przemysław Banaszak).
Żółte kartki: Raoul Giger, Elie Youan - Eniss Shabani, Marc Llinares, Luka Marjanac.
Sędziował: Łukasz Kuźma (Polska).
Przejdź na Polsatsport.pl
