Roman Kosecki dosadnie o obronie Lecha. "Ulatuje pewność siebie"
Lech Poznań przegrał z Crystal Palace 0:4 w meczu pierwszej kolejki fazy ligowej Ligi Europy. W podcaście "Polsat Futbol Cast" Szymon Rojek, Roman Kosecki oraz Maciej Terlecki przedyskutowali czynniki, które zdecydowały o porażce "Kolejorza". Były kapitan reprezentacji Polski ocenił przede wszystkim formę defensywy mistrza Polski.


Roman Kosecki wprost o Lechu Poznań. "Niewytłumaczalne zachowania"

Crystal Palace - Lech Poznań. Skrót meczu
Ekipa z Poznania kończyła to spotkanie w "dziesiątkę" po czerwonej kartce dla Radosława Murawskiego, który nieco wcześniej sfaulował rywala we własnym polu karnym, co zaowocowało trzecim golem dla gospodarzy. Na domiar złego przy pierwszej bramce fatalny błąd popełnił środkowy obrońca Terry Yegbe. Cała defensywa Lecha spisywała się zdecydowanie poniżej oczekiwań, co zresztą potwierdziły kolejne stracone gole.
ZOBACZ TAKŻE: Crystal Palace - Lech Poznań. Skrót meczu Ligi Europy (WIDEO)
W programie "Polsat Futbol Cast" rozgorzała dyskusja na temat postawy bramkarza i defensywy "Kolejorza", a także błędów indywidualnych, których uniknięcie mogłoby pomóc podopiecznym Nielsa Frederiksena w osiągnięciu korzystniejszego rezultatu. Głos zabrał między innymi Roman Kosecki, który wprost ocenił grę gości.
- Presja... Jeżeli bramkarz wybroni ci jakąś niesamowitą sytuację, gdy już wszyscy widzą piłkę w siatce to niesamowicie podnosi na duchu całą drużynę. Obrońcy podbiegają, cieszą się. Nawet gdy obrońca wybije piłkę z linii, działa to podobnie, bramkarz mu dziękuje, wspierają się nawzajem. To musi być kolektyw - orzekł były reprezentant Polski.
- Z kolei indywidualne błędy czy zachowania niektórych zawodników, tak jak ten rzut karny czy wyrzut z autu, powodują, że tracisz stabilizację. Ulatuje pewność siebie i wiara w to, że stanowicie jeden blok defensywny. Wtedy zaczynasz się obawiać, gubisz koncentrację i w efekcie tracisz kolejne bramki - ocenił Kosecki.


