Sędziowie nie byli jednomyślni. Pierwsza zawodowa porażka Baraniewskiego
Alonzo Menifield (19-6-1) pokonał Iwa Baraniewskiego (9-1) niejednogłośną decyzją sędziów (29-28, 28-29, 29-28) podczas gali UFC 331. Dla reprezentanta Polski była to pierwsza zawodowa porażka. Co ciekawe, był to również pierwszy pojedynek w karierze "Rudego", który wyszedł poza pierwszą rundę.

Przed galą w Los Angeles kariera Baraniewskiego w największej organizacji MMA na świecie rozwijała się niezwykle dynamicznie. Odkąd w 2025 roku Polak wywalczył kontrakt poprzez program Dana White's Contender Series, zanotował trzy zwycięstwa z rzędu, za każdym razem nokautując rywala już w pierwszej rundzie. Co więcej, podczas wszystkich tych pojedynków "Rudy" spędził w oktagonie łącznie niespełna pięć minut.
Znakomita passa sprawiła, że niepokonany dotąd reprezentant Polski otrzymał szansę skrzyżowania rękawic z wyżej notowanym Alonzem Menifieldem.
ZOBACZ TAKŻE: 12 sekund! Mistrz olimpijski ciężko znokautowany na gali UFC (WIDEO)
Od początku pojedynku zawodnicy ograniczali się do pojedynczych zrywów. Baraniewski mądrze kontrolował dystans i zachowywał czujność w wymianach. Warszawianin świetnie unikał ataków Amerykanina, samemu celnie punktując ciosami prostymi. Gdy kilka mocniejszych uderzeń doszło do głowy Menifielda, ten ratował się klinczem. "Rudy" wykorzystał ten moment na złapanie oddechu, po czym wyprowadził kilka celnych ciosów i z powodzeniem obalił rywala. W parterze Polak szybko zdobył dosiad, a następnie zaszedł przeciwnikowi za plecy. Sklasyfikowany na 14. miejscu w rankingu wagi półciężkiej Amerykanin znalazł się w ogromnych tarapatach, ale zdołał przetrwać ten kryzys.
Od początku drugiej odsłony starszy z zawodników ruszył agresywniej na Polaka. Baraniewski był jednak na to przygotowany - zepchnął rywala pod siatkę i szukał przeniesienia walki do parteru. Po nieudanych próbach obalenia starcie wróciło do stójki, gdzie obaj zawodnicy wdali się w otwartą wymianę ciosów. Z czasem u Warszawianina dało się zauważyć oznaki zmęczenia, choć wciąż zachowywał on przewagę siłową w klinczu. "Atomic" atakował z większą częstotliwością, ale to uderzenia "Rudego" były precyzyjniejsze.
Trzecia runda od samego początku toczyła się w wolnym tempie, a u obu zawodników widać było wyczerpanie. Młodszy z nich resztki sił pożytkował na przepychanki pod siatką i zyskiwanie kontroli w klinczu. Ze względu na brak aktywności sędzia zdecydował się rozerwać uchwyt i wznowić pojedynek na środku oktagonu. Ostatecznie, po raz pierwszy w zawodowej karierze Baraniewskiego, o losach starcia musieli zadecydować sędziowie punktowi, którzy przyznali zwycięstwo Amerykaninowi.
Jak się okazało, "Atomic" przewalczył trzecią odsłonę z otwartym złamaniem palca lewej dłoni.
To pierwsza porażka w karierze Polaka.
Baraniewski - Menifield. Wynik walki. Kto wygrał?
Alonzo Menifield (19-6-1) pokonał Iwa Baraniewskiego (9-1) niejednogłośną decyzją sędziów (29-28, 28-29, 29-28).
Baraniewski - Menifield. Skrót walki:



