Co za emocje! Gol na wagę zwycięstwa w samej końcówce w Ekstraklasie

Piłka nożna

Po trzymającym do końca w napięciu „thrillerze” GKS pokonał u siebie Cracovię 3:2 w meczu PKO BP Ekstraklasy. Decydującego gola zdobył w 90. minucie Ilja Szkurin.

Dwóch piłkarzy rywalizujących o piłkę na boisku.
fot. PAP
Cracovia przegrała z GKS.

Katowiczanie przystąpili do tego spotkania po dwóch ligowych porażkach z rzędu, rywale – po trzech. Ekipa z Krakowa dodatkowo odpadła w pierwszej rundzie Pucharu Polski ze Zniczem Pruszków po rzutach karnych.

 

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem dużej przewagi śląskiej drużyny. Po strzałach Mateusza Wdowiaka i Lukasa Klemenza piłka odbiła się słupka bramki gości. Nowak z woleja trafił w poprzeczkę, Ilja Szkurin został zablokowany w polu bramkowym Cracovii wślizgiem przez Gustava Henrikssona, kilku innych akcji piłkarze GKS nie zakończyli strzałami, albo skutecznie interweniował Sebastian Madejski. Ich trener Rafał Górak łapał się za głowę, nie mogąc chyba uwierzyć, że nie padł żaden gol.

 

Przyjezdni odpowiedzieli na to uderzeniami Ajdina Hasica obok słupka i Martina Minczewa w boczną siatkę. Kibice „Pasów” domagali się od swoich zawodników, by zaczęli grać. I, po zmianie stron, nie czekali nawet minuty, na objęcie prowadzenie przez ich zespół. Hasić dośrodkował z narożnika pola karnego, a Minczew z bliska głową pokonał Gabriela Kobylaka.

 

Po chwili mogło być 1:1, gdyby Henriksson nie wybił piłki z bramki po „główce” Nowaka. Sędzia wrócił do tej akcji i – po analizie wideo – podyktował rzut karny za zagranie ręką przez Amira Al-Ammariego. „Jedenastkę” na gola zamienił kapitan GKS.

 

Katowiczanie „przycisnęli” rywali. W bardzo dobrej sytuacji zbyt wysoko posłał piłkę Szymon Bartlewicz, ale zaraz potem w zamieszaniu przed bramką gości refleksem popisał się wychowanek Cracovii Wdowiak i pokonał Madejskiego.

 

Trener gości Bartosz Grzelak zdecydował się na zmiany i akcja dwóch rezerwowych przyniosła wyrównanie. Z lewej strony dośrodkował Sayfallah Ltaief, a akcję „zamknął” Lasse Nordas.

 

Obie drużyny grały do końca o komplet punktów, toteż kibice nie mogli narzekać na brak emocji. W poprzeczkę bramki gospodarzy trafił z bliska Nordas, a po chwili było 3:2. Po centrze Bartosza Wolskiego piłkę zgrał w polu karnym „Pasów” Borja Galan i wynik ustalił Ilja Szkurin.

 

GKS Katowice - Cracovia 3:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Martin Minczew (46-głową), 1:1 Bartosz Nowak (54-karny), 2:1 Mateusz Wdowiak (62), 2:2 Lasse Nordas (72), 3:2 Ilja Szkurin (90).

 

GKS Katowice: Gabriel Kobylak - Alan Czerwiński (84. Marius Olsen), Lukas Klemenz, Pau Resta - Marcin Wasielewski (76. Erik Jirka), Kacper Łukasiak, Mateusz Kowalczyk (76. Bartosz Wolski), Mateusz Wdowiak (84. Borja Galan) - Szymon Bartlewicz (61. Marcel Wędrychowski), Ilja Szkurin, Bartosz Nowak.

 

Cracovia: Sebastian Madejski - Dominik Piła, Gustav Henriksson (70. Sayfallah Ltaief), Brahim Traore, Mauro Perković (46. Vincent Burlet) - Mateusz Klich (63. Dominik Baumgartner), Amir Al-Ammari, Karol Knap - Ajdin Hasić (78. Otar Kakabadze), Mohamed Berte (63. Lasse Nordas), Martin Minczew.

 

Żółte kartki - GKS Katowice: Marcel Wędrychowski. Cracovia: Mohamed Berte, Sayfallah Ltaief.

 

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 12 427.

BS, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie