Lider PKO BP Ekstraklasy stracił punkty

Piłka nożna

Motor Lublin i Górnik Zabrze zmierzyły się w ostatnim z sobotnich meczów PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Mężczyzna w stroju sportowym, patrzący w bok, na tle trybun stadionu.
fot. Cyfrasport
Mariusz Misiura, trener Motoru.

W pierwszej połowie kibice śledzący to spotkanie nie zobaczyli bramek. Choć obie ekipy starały się zaskoczyć przeciwników, zarówno Motorowi, jak i Górnikowi nie udało się pokonać golkipera z ekipy rywali.

 

ZOBACZ TAKŻE: Tam Ronaldo jeszcze nie grał. Będzie debiut w wieku 41 lat?

 

Po przerwie... bramki również nie padły. Więcej sytuacji miał Górnik, ale ani zawodnikom wyjściowego składu, ani rezerwowym nie udało się strzelić gola.

 

Tym samym Motor i Górnik podzieliły się punktami - po dziewięciu kolejkach podopieczni Mariusza Misiury mają na swoim koncie zaledwie sześć punktów i znajdują się w strefie spadkowej.

 

Znacznie lepiej wygląda sytuacja gości - 22 punkty i pozycja lidera PKO BP Ekstraklasy, co nie zmieni się nawet po tym, jak drużyny znajdujące się na kolejnych miejscach rozegrają swoje spotkania w niedzielę.

 

Motor Lublin - Górnik Zabrze 0:0 (0:0)

 

Motor Lublin: Tratnik - Lukoszek (Meyer 90+8), Bereszyński, Bartos, Luberecki - Bourhane - Ndiaye (Rony Lopes 72), Rodrigues (Łęgowski 34), Kikis, Aiko (Fabio Ronaldo 72) - Czubak

Górnik Zabrze: Schulze - Sacek, Janicki, Josema, Zmrzly - Urbański (Bernardo 71), Hojholt, Kubicki - Peter Federico (Ikia Dimi 82), Antiste (Prekop 63), Khlan (Inoussa 82)

 

Żółte kartki: Rodrigues, Bartos - Janicki, Antiste, Ikia Dimi

BS, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Anglia - Czechy. Skrót meczu

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie