"Zaskoczył mnie". Tak skomentował porażkę polskiego klubu w Lidze Europy

- Zaskoczył mnie trener Jagiellonii Adrian Siemieniec, stawiając na system, który nie ma szans sprawdzić się w Europie. Jeszcze bardziej mnie zaskoczył, kiedy po przegranym meczu stwierdził, że jego drużyna dalej będzie tak grać – mówi nam Janusz Kudyba po ostatnich meczach naszych drużyn w Lidze Europy.

Trener piłkarski w białej bluzie z kapturem na boisku piłkarskim.
fot. PAP
Trener Adrian Siemieniec

Dariusz Ostafiński, Polsat Sport: Wiadomo było, że łatwo nie będzie, ale chyba jednak liczyliśmy na odrobinę więcej.

 

Janusz Kudyba, były piłkarz: Jeśli w Jagiellonii piłkarzem, który ma najwięcej kontaktów z piłką, jest bramkarz Abramowicz, to ja tu czegoś nie rozumiem.

 

A ja chyba rozumiem, co chce pan powiedzieć.

 

Chcę powiedzieć, że oglądałem ten mecz okiem szkoleniowca i kompletnie nie przekonuje mnie to budowanie akcji od bramkarza. A jeszcze trener Siemieniec wychodzi po meczu i mówi, że dzięki temu stylowi tu jesteśmy i dalej będziemy tak grać. To ja powiem tak, skończyło się 1:2 w Pireusie, a przy lepszym zespole mogło być 1:5, albo i gorzej. Ja rozumiem, że trener Siemieniec może chcieć grać od bramkarza, ale to może sobie robić w lidze. W Europie to nie wypali i ten mecz z Grekami już to pokazał.

 

W sumie szkoda, bo Jagiellonia miała swoje okazje, mogła nawet prowadzić 2:0.

 

Jasne, że szkoda, ale Grecy nie mogli nie skorzystać z tych prezentów. Przy tym systemie gry wystarczyło, że pressowali. Jeszcze raz wrócę do poprzedniej myśli i powiem, że jakby zamiast Olympiakosu był Crystal Palace, to mógł być dramat. Anglicy pressowali jeszcze lepiej, jak zrobili zmiany, to już zupełnie nie było o czym rozmawiać.

 

W zasadzie to oba mecze, ten Jagiellonii i ten Lecha, pokazały, że lepiej zadziałał bank informacji naszych rywali.

 

Zdecydowanie. Nasze zespoły zostały rozłożone na części pierwsze. Z drugiej strony nie wolno grać w Europie tak, jak w lidze, bo to jednak nie ta półka. Musimy pamiętać, że Liga Europy to też piętro wyżej niż Liga Konferencji. I jest jeszcze jedno, na co chciałbym zwrócić uwagę.

 

Mianowicie?

 

Otóż trener Siemieniec źle zrobił zmieniając Imaza i Romańczuka. Może nie są szybcy i już nie mają tyle zdrowia, co młodzi, ale to cwane lisy. Taktycznie ten mecz nie wyszedł Adrianowi Siemieńcowi, a taktyka to jest jednak coś, czym możemy nadgonić inne rzeczy.

 

 

To przejdźmy do Lecha, gdzie ten powrót do Ligi Europy był bolesny.

 

Lech nawet mi się podobał, jak chodzi o grę ofensywną. Były fajne momenty, zwłaszcza kwadrans po przerwie. Uważam, że Lech trochę za bardzo pchał się środkiem. Przy innym podejściu mogło się udać coś strzelić.

 

Na niewiele by się to jednak stało, bo Lech łatwo tracił bramki.

 

W kuriozalny sposób. Pierwsza to indywidualny błąd, czyli zły wyrzut z autu. Potem kolejny błąd, tyle że w kryciu, gdzie gola strzela facet, który prawie w każdym meczu ma takie właśnie okazje.

 

Dobrze mówił Wojciech Kowalczyk, że Lech nie potrafi bronić przy stałych fragmentach gry i to było widać. A wracając do goli, to jeszcze trzeba wspomnieć o karnym, którego nie musiało być. To był głupi faul.

 

0:3 i było po meczu.

 

A jeszcze w drugiej połowie Crystal Palace zrobił zmiany i przyspieszył. Lech nie był w stanie nawet zareagować. Dobrze, że to się skończyło jedną bramką.

 

Wiele nauki przed naszymi zespołami.

 

Lech i Jagiellonia to są świetne drużyny klubowe, ale w Europie to nie ten poziom. W przypadku Lecha martwi ten odjazd Crystal Palace w drugiej połowie. Tam zobaczyliśmy dobrze te dwie prędkości. Piłkarz Crystal Palace jednym zwodem, balansem ciała, wychodził spod pressingu.

 

A jeśli chodzi o Jagiellonię, to łudzę się, że Adrian Siemieniec jako młody trener jeszcze sobie to wszystko przemyśli i zmieni zdanie. W sumie, biorąc pod uwagę budżety, to Jaga wynikowo wypadła dobrze. Nie było widać tej różnicy w milionach. O porażce finalnie przesądziło taktyczne podejście, a złe zmiany tylko dolały oliwy do ognia.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie