Padł nieprzytomny na boisko! Wszystko na oczach Polaka (WIDEO)
W niedzielnym meczu Slavia Praga - FC Viktoria Pilzno doszło do bardzo niepokojącej sytuacji, kiedy nieprzytomny Tomas Chory padł na murawę. Wszystko odbyło się na oczach jednego z polskich piłkarzy - Wiktora Nowaka.

Slavia Praga w niedzielę podejmowała FC Viktorię Pilzno w ramach rywalizacji w dziewiątej kolejce ligi czeskiej. Sam w sobie mecz dostarczył kibicom wielu emocji. Wynik spotkania otworzyli goście, którzy wyszli na prowadzenie w 64. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Amar Memic. Gospodarze odpowiedzieli w 74. minucie za sprawą trafienia Stepana Chaloupka.
ZOBACZ TAKŻE: Cztery gole w portugalskim hicie! Grali Polacy, powrót Pietuszewskiego
Wydawało się, że starcie zakończy się remisem, jednak w doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut karny, do wykonania którego podszedł Tomas Chory. Czech nie wykorzystał stałego fragmentu gry, a jego strzał obronił Florian Wiegele. "Jedenastka" została jednak powtórzona, ponieważ jeden z zawodników Viktorii zbyt szybko wbiegł w pole karne. Tym razem Chory trafił do bramki rywali.
Po chwili 31-latek znów znalazł się w centrum uwagi kibiców, jednak nie ze względu na swoje boiskowe osiągnięcia. Napastnik w 104. minucie bez kontaktu z rywalem runął na murawę, trzymając się za głowę. Na boisku od razu pojawił się sztab medyczny Slavii. Chory zaczął powoli wstawać, kiedy stracił równowagę i nieprzytomny padł na plac gry. Sędzia w tej sytuacji od razu wezwał ratowników, którzy znieśli piłkarza na noszach.

Warto zaznaczyć, że całe zdarzenie z wysokości murawy obserwował Wiktor Nowak, który trafił do czeskiej drużyny na początku lipca tego roku z Górnika Zabrze. 22-latek znalazł się na liście zawodników powołanych przez Jana Urbana na wrześniowo-październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski.




