Piłkarz Cracovii może zagrać przeciwko Polsce. "Bardzo chciałbym zadebiutować"

Piłka nożna

Występujący na co dzień w Cracovii Ajdin Hasić po sześciu latach ponownie otrzymał powołanie do piłkarskiej reprezentacji Bośni i Hercegowiny. 24-letni pomocnik nie ukrywa, że jest przeszczęśliwy i liczy, że tym razem dane mu będzie zadebiutować, najlepiej w meczu z Polską.

Piłkarz w czarnej koszulce z białymi i czerwonymi detalami, z opaską na głowie, świętuje bramkę na boisku piłkarskim.
fot. PAP
Ajdin Hasić liczy na debiut w reprezentacji Bośni i Hercegowiny

- Cóż mogę powiedzieć? Jestem przeszczęśliwy. Po prawie sześciu latach udało mi się dostać powołanie - przyznał Hasić po dotarciu na zgrupowanie Bośniaków, cytowany przez "Dnevni Avaz".

 

ZOBACZ TAKŻE: Trener kadry wprost o pominięciu Skorupskiego. "Będziemy obserwować"

 

Zawodnik "Pasów" nie ukrywał, że skoro tak długo czekał na kolejne powołanie i wciąż nie udało mu się zadebiutować w dorosłej kadrze, to bardzo chciałby, by stało się to w piątek, gdy zespół trenera Sergeja Barbareza zainauguruje meczem z Polską w Warszawie występy w Lidze Narodów.

 

- Choć w ostatnich latach Polacy nie odnotowali żadnych znaczących wyników, to jest to całkiem solidna drużyna. W kadrze znalazło się kilku piłkarzy z krajowej ligi, z którymi już wymieniłem SMS-y z gratulacjami, gdy dowiedzieli się, że i ja dostałem powołanie. Bardzo chciałbym zadebiutować właśnie w spotkaniu przeciw Polsce – podkreślił Hasić.

 

Jak przyznał, jego ewentualny debiut w drużynie narodowej nie był tematem numer jeden w Cracovii przed jego wyjazdem do ojczyzny.

 

- Nie rozmawialiśmy o tym zbyt wiele, wszyscy byliśmy zajęci obowiązkami klubowymi. Ostatnie wyniki nie były szczególnie korzystne, więc skupialiśmy się na sytuacji klubu, a nie rozmawialiśmy zbyt wiele o przerwie reprezentacyjnej – tłumaczył urodzony w Tuzli piłkarz.

 

Oprócz Polski, "Smoki" w grupie B4 Ligi Narodów zmierzą się z Rumunią i Szwecją, a Hasić wierzy, że reprezentacja Bośni i Hercegowiny może mieć poważne aspiracje.

 

- Grupa jest niezwykle trudna. Myślę, że wygra ten, kto najbardziej będzie tego chciał i mam nadzieję, że to będziemy my. Ale stawka jest bardzo wyrównana, każdy może pokonać każdego. Czekamy z niecierpliwością na pierwsze mecze - dodał.

 

Zbliżające się mecze będą miały dla Bośniaków szczególny wymiar, gdyż w spotkaniu ze Szwecją 2 października z reprezentacją pożegna się Edin Dżeko. Hasić nie ukrywał, że obecność w kadrze w takim momencie to dodatkowy powód do dumy, a o kapitanie i legendzie krajowego futbolu mówił z wielkim szacunkiem.

 

- Nie będę nikomu objaśniał, kim jest Edin Dżeko i ile dla nas znaczy, ile dla nas zrobił, ile radości dał nam wszystkim. Trudno nam się pogodzić z tym, że żegna się z reprezentacją, z naszą narodową koszulką, ale myślę, że zasługuje na to, by samemu zdecydować, kiedy to robi. Życzę mu wszystkiego najlepszego w przyszłości – powiedział Hasić.

 

Spotkanie Polska - Bośnia i Hercegowina w piątek o godz. 20.45 w Warszawie.

PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie