Niemiecki "Snajper" powalony przez Polaka. Dana White zaprosił go do UFC!
Tę walkę Damian Piwowarczyk zapamięta do końca życia! Mowa o wygranym, po heroicznym boju, pojedynku z Emilio Quissuą, zwanym "Snajperem", który otworzył mu drogę do UFC. Polak znokautował Niemca na oczach wyraźnie zadowolonego szefa tej federacji, Dany White'a, który chwilę później zaprosił go do najbardziej prestiżowej federacji MMA na świecie!

Do wydarzenia doszło podczas gali "Dana White Contender Series" stanowiącym przedsionek największej i najbardziej prestiżowej federacji UFC. W nocy z wtorku na środę czasu polskiego doszło do pojedynków, po których właściciel organizacji zaproponował wybrańcom kontrakty.
W tym gronie znalazł się Piwowarczyk, który zaprezentował niesamowity hart ducha i determinację podczas walki z Quissuą. Niemiec znakomicie rozpoczął tę potyczkę, posyłając Polakowi serię ciosów. Po wysokim kopnięciu "Snajpera", nasz reprezentant był wyraźnie oszołomiony. Wszystko zmierzało w kierunku nokautu, do którego doszło, ale... autorstwa Damiana!
ZOBACZ TAKŻE: Niespodziewana porażka Szeremety. Medalu nie będzie
29-latek przetrwał najtrudniejsze chwile i zaczął przejmować inicjatywę. Co ciekawe, jeszcze w tej samej rundzie Piwowarczyk powalił Niemca na ziemię i doprowadził do TKO na kilka sekund przed końcową syreną. Dana White, który przyglądał się temu z bliska, tylko się uśmiechał.
Taka postawa zaimponowała szefowi organizacji UFC, który następnie zaproponował Polakowi kontrakt.
"Damian, stoczyłeś świetną rundę. Mierzyłeś się z twardym rywalem, który dał ci niesamowity wycisk. A ty, co zrobiłeś? Znokautowałeś go na mniej niż dziesięć sekund przed końcem. Gratulacje, jesteś w UFC!" - powiedział White, ogłaszając werdykt.
Polak znalazł się zatem w gronie kilku innych szczęśliwców, których tego wieczora zaproszono do największej federacji MMA na świecie. Piwowarczyk wcześniej był wojownikiem KSW, ale nigdy nie sięgnął po pas mistrzowski w kategorii półciężkiej. Teraz jest kolejnym reprezentantem naszego kraju w UFC.
Przejdź na Polsatsport.pl
