Ważna decyzja prezydium PKOl-u! Prezes Kmita wyjaśnia! "Od tego zaczniemy reformy"

Michał BiałońskiInne

W poniedziałek zebrało się prezydium zarządu PKOl-u pod przywództwem p.o. prezesa Mariana Kmity. Gremium kierujące polskim olimpizmem wybrało na audytora renomowaną firmę EY, czyli przed globalnym rebrandingiem z 2013 r. Ernst&Young, by prześwietlić stan finansów po Radosławie Piesiewiczu.

Mężczyzna w garniturze i czerwonym krawacie przechodzi przez przeszklone drzwi, trzymając w ręku dokumenty.
PAP
P.o. prezesa PKOl Marian Kmita zapowiedział audyt finansowy organizacji. Podczas poniedziałkowego posiedzenia prezydium zarządu postawiło na firmę EY

- Firma EY dokona pełnej analizy sytuacji biznesowej i organizacyjnej Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Nie tylko tej instytucji, ale także spółki Olympic Sky, restauracji, a także Fundacji Polskiego Sportu - powiedział Polsatowi Sport prezes Marian Kmita.

 
Spółka zależna od PKOl-u - Olympic Sky zarządzała restauracją i przestrzenią eventową na ostatnim, szóstym piętrze Centrum Olimpijskiego. Została powołana do życia w marcu 2023 r., by prowadzić działalność gastronomiczną w PKOl-u. Działalność Olympic Sky wywołała sporo kontrowersji z uwagi na niejasne powiązania biznesowe.

 

ZOBACZ TAKŻE: Olimpijczycy zadali pytania p.o. Prezesa PKOl. Oto co odpowiedział

 

P.o. prezesa Marian Kmita i jego najbliżsi współpracownicy, na czele z wiceprezesami PKOl-u Adamem Konopką i Adamem Korolem przejęli stery w komitecie 14 września, po tym jak skonfliktowany z nimi prezes Radosław Piesiewicz trafił do aresztu na trzy miesiące. Zarząd organizacji uruchomił wówczas paragraf 21 statutu PKOl-u, zgodnie z którym jeden z wiceprezesów przejmuje obowiązku prezesa, który - z racji przebywania w areszcie, nie może ich wykonywać. 

 

Gdy opozycjoniści Piesiewicza uzyskali wgląd do najważniejszych dokumentów, okazało się, że kondycja finansowa organizacji jest w opłakanym stanie. Na dodatek co rusz wypadają trupy z szafy. Długi mogą przekroczyć cztery miliony zł. Jednym z wierzycieli jest firma leasingowa, od której komitet wynajął 30 samochodów, na czele z Lexusem Piesiewicza, który miesięcznie kosztuje PKOl 14 tys. zł. 

 

W ramach porządków i osuszania bagna, reformatorzy chcą rozwiać wszelkie wątpliwości natury finansowej.    

 

- Wiedziałem, że może być źle, ale nie mieliśmy świadomości tak wielkiej ilości zobowiązań PKOl-u. To są rzeczy do szybkiego wyjaśnienia. Dlatego audyt powierzyliśmy jednemu z liderów na rynku światowym pod tym względem. Z wielkiej czwórki, EY cieszy się największym doświadczeniem w działaniach audytorskich - powiedział nam wiceprezes Adam Konopka. 

 

Audyt ma być nie tylko dokładny i solidny, ale też natychmiastowy. 

 

- Firma zadeklarowała, że w ciągu sześciu tygodni dostarczy nam pełną analizę w raporcie, który będzie zawierał wszystkie wnioski kontrolne i od tego tak naprawdę zaczniemy reformowanie PKOl-u. Wreszcie będziemy wiedzieć, na czym stoimy - zaznaczył prezes Marian Kmita. 

 

- Mamy nadzieję, że wstępny raport otrzymamy już po miesiącu prac – dodaje Adam Konopka.

 
Prezes Marian Kmita i jego współpracownicy pokierują PKOl-em co najmniej przez siedem miesięcy, do kwietniowego Sprawozdawczo-Wyborczego Walnego Zgromadzenia Delegatów.

POLSAT SPORT
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie