Ważna decyzja prezydium PKOl-u! Prezes Kmita wyjaśnia! "Od tego zaczniemy reformy"
W poniedziałek zebrało się prezydium zarządu PKOl-u pod przywództwem p.o. prezesa Mariana Kmity. Gremium kierujące polskim olimpizmem wybrało na audytora renomowaną firmę EY, czyli przed globalnym rebrandingiem z 2013 r. Ernst&Young, by prześwietlić stan finansów po Radosławie Piesiewiczu.


Marian Kmita: Traktuję tych kilka najbliższych miesięcy jako okres naprawczy

"Sportowcy są najważniejsi". Marian Kmita odpowiedział na pytanie wicemistrzyni olimpijskiej

Marian Kmita zwraca uwagę na istotny problem. "Naszym drogowskazem powinien być ten raport"
- Firma EY dokona pełnej analizy sytuacji biznesowej i organizacyjnej Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Nie tylko tej instytucji, ale także spółki Olympic Sky, restauracji, a także Fundacji Polskiego Sportu - powiedział Polsatowi Sport prezes Marian Kmita.
Spółka zależna od PKOl-u - Olympic Sky zarządzała restauracją i przestrzenią eventową na ostatnim, szóstym piętrze Centrum Olimpijskiego. Została powołana do życia w marcu 2023 r., by prowadzić działalność gastronomiczną w PKOl-u. Działalność Olympic Sky wywołała sporo kontrowersji z uwagi na niejasne powiązania biznesowe.
ZOBACZ TAKŻE: Olimpijczycy zadali pytania p.o. Prezesa PKOl. Oto co odpowiedział
P.o. prezesa Marian Kmita i jego najbliżsi współpracownicy, na czele z wiceprezesami PKOl-u Adamem Konopką i Adamem Korolem przejęli stery w komitecie 14 września, po tym jak skonfliktowany z nimi prezes Radosław Piesiewicz trafił do aresztu na trzy miesiące. Zarząd organizacji uruchomił wówczas paragraf 21 statutu PKOl-u, zgodnie z którym jeden z wiceprezesów przejmuje obowiązku prezesa, który - z racji przebywania w areszcie, nie może ich wykonywać.
Gdy opozycjoniści Piesiewicza uzyskali wgląd do najważniejszych dokumentów, okazało się, że kondycja finansowa organizacji jest w opłakanym stanie. Na dodatek co rusz wypadają trupy z szafy. Długi mogą przekroczyć cztery miliony zł. Jednym z wierzycieli jest firma leasingowa, od której komitet wynajął 30 samochodów, na czele z Lexusem Piesiewicza, który miesięcznie kosztuje PKOl 14 tys. zł.
W ramach porządków i osuszania bagna, reformatorzy chcą rozwiać wszelkie wątpliwości natury finansowej.
- Wiedziałem, że może być źle, ale nie mieliśmy świadomości tak wielkiej ilości zobowiązań PKOl-u. To są rzeczy do szybkiego wyjaśnienia. Dlatego audyt powierzyliśmy jednemu z liderów na rynku światowym pod tym względem. Z wielkiej czwórki, EY cieszy się największym doświadczeniem w działaniach audytorskich - powiedział nam wiceprezes Adam Konopka.
Audyt ma być nie tylko dokładny i solidny, ale też natychmiastowy.
- Firma zadeklarowała, że w ciągu sześciu tygodni dostarczy nam pełną analizę w raporcie, który będzie zawierał wszystkie wnioski kontrolne i od tego tak naprawdę zaczniemy reformowanie PKOl-u. Wreszcie będziemy wiedzieć, na czym stoimy - zaznaczył prezes Marian Kmita.
- Mamy nadzieję, że wstępny raport otrzymamy już po miesiącu prac – dodaje Adam Konopka.
Prezes Marian Kmita i jego współpracownicy pokierują PKOl-em co najmniej przez siedem miesięcy, do kwietniowego Sprawozdawczo-Wyborczego Walnego Zgromadzenia Delegatów.

