Nie żyje prezes znanego klubu. Został postrzelony w głowę

Piłka nożna

Szokująca informacja nadeszła z Bułgarii. Nie żyje Ilijan Filipow, właściciel Botewu Płowdiw. Mężczyzna zginął po tym, jak został postrzelony w głowę.

Zapalony znicz na kamiennej płycie nagrobnej w otoczeniu innych zniczy w tle.
fot. PAP
Filipow zginął w wyniku rany postrzałowej

Filipow przejął bułgarski zespół nieco ponad rok temu. Jak poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Bułgarii, o godz. 1:00 w nocy z wtorku na środę w mieszkaniu biznesmena doszło do strzelaniny, w wyniku której mężczyzna został postrzelony w głowę z broni palnej i zginął. Z relacji capital.bg wynika, że przed śmiercią 53-latek zgłaszał próby zamachu na jego życie.

 

ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje 26-letni sportowiec. Zmarł tydzień po walce

 

- To przypadek zabójstwa z premedytacją, a ofiara zmarła w wyniku rany postrzałowej. Nie mamy takich informacji, że były kierowane groźby pod adresem mężczyzny - przekazała prokuratura.

 

Z powodu śmierci Filipowa spotkania drużyn młodzieżowych Botewu w najbliższy weekend zostały odwołane.

 

W przeszłości w barwach Botewu Płowdiw grało dwóch Polaków: Adam Stachowiak (2013-2015) i Daniel Kajzer (2017-2019).

KP, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Francja - Belgia. Skrót meczu

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie