Zarobił fortunę na piłce, stracił niemal 99 procent. Roberto Carlos przerwał milczenie
Roberto Carlos to jeden z najbardziej znanych byłych brazylijskich piłkarzy. 53-latek w trakcie kongresu futbolowego w Lizbonie przyznał, że stracił niemal wszystkie pieniądze zarobione w piłce. Jak podkreślił, jego historia ma być przestrogą dla młodych zawodników.

Brazylijczyk urodził się 10 kwietnia 1973 r. W karierze klubowej grał m.in. w Interze Mediolan i Realu Madryt. Defensor może pochwalić się wieloma znaczącymi sukcesami. Trzykrotnie wygrywał Ligę Mistrzów z "Królewskimi" w sezonach:
● 1997/98 (1:0 z Juventusem)
● 1999/00 (3:0 z Valencią)
● 2001/02 (2:1 z Bayerem Leverkusen)
Równie dobrze radził sobie w reprezentacji narodowej. W 1998 r. doszedł z "Canarinhos" do finału mistrzostw świata, w którym lepsi okazali się Francuzi (3:0).
ZOBACZ TAKŻE: Powrót do reprezentacji Polski? To on może zastąpić Jana Urbana
Cztery lata później, w czasie mundialu w Korei Południowej i Japonii, Brazylijczycy byli już najlepsi, a w wielkim finale ograli Niemców 2:0. Lewy obrońca był jednym z najważniejszych zawodników tamtej reprezentacji. W czasie azjatyckiego mundialu zagrał bowiem w sześciu meczach (w tym w wielkim finale), a w grupowym spotkaniu przeciwko Chinom zdobył bramkę z rzutu wolnego. Łącznie wystąpił w 125 meczach reprezentacji narodowej.
Problemy z agentem i rodziną. Stracił niemal wszystko
Według medialnych szacunków, w trakcie kariery mistrz świata z 2002 r. zarobił blisko 160 mln euro. Jak jednak przyznał, problemy finansowe zaczęły się jeszcze wtedy, gdy grał w piłkę.
- Przez problemy z moim byłym agentem i kłopoty rodzinne straciłem 99 proc. wszystkiego, co zarobiłem dzięki grze w piłkę nożną - powiedział podczas panelu.
Defensor dodał w swojej wypowiedzi, że zaufał nieodpowiednim osobom, co w konsekwencji doprowadziło do zrujnowania jego budżetu.
- W czwartek położyłem się spać o północy, a w piątek otrzymałem stertę papierów, o których istnieniu nie miałem nawet pojęcia. Wtedy właśnie straciłem cały swój dorobek - relacjonował.
Roberto Carlos z apelem do młodych piłkarzy
53-latek wyjaśnił też, dlaczego zdecydował się właśnie teraz opowiedzieć swoją historię.
- W życiu popełniłem wiele błędów. Dlatego apeluję do młodych zawodników, aby zwracali uwagę na podejmowane przez siebie decyzje - apelował.
Przekonywał również, że o życiu po zakończeniu gry warto myśleć zawczasu.
- Zawsze myślałem o tym, co będzie po karierze. Chodzi o to, by zbudować swoją historię jako zawodnik i wykorzystać swój wizerunek. Kiedy zdecydowałem się skończyć z piłką, miałem już licencję dyrektora sportowego i współpracowałem z wieloma markami - tłumaczył.
Przejdź na Polsatsport.pl
