Rumuni wprost o swoim selekcjonerze. Mówią o chaosie
Selekcjoner reprezentacji Rumunii Gheorghe Hagi próbuje podnieść na duchu swoich piłkarzy i odbudować ich psychikę, aby w piątkowym meczu Ligi Narodów z Polską w Warszawie zdobyć pierwsze punkty - twierdzą tamtejsze media.

Komentatorzy telewizji Antena 1 odnotowują ton pokory, z jakim selekcjoner bierze na swoje barki odpowiedzialność za porażki ze Szwecją (1:2) oraz Bośnią i Hercegowiną (2:4).
ZOBACZ TAKŻE: Iwanow: Od braw na stojąco do nawoływań do dymisji
Zauważają, że Hagi w ciągu ostatnich dni przeprosił też publicznie kilku zawodników „Trójkolorowych”, których albo nie powołał do kadry na mecze LN, albo nie wprowadził na boisko w dwóch pierwszych spotkaniach tych rozgrywek.
Rumuńscy dziennikarze twierdzą, że były gwiazdor Realu Madryt, piastujący stanowisko selekcjonera od wiosny, ma „spory chaos w głowie i szatni” przed pojedynkiem z Polską. W czwartek Hagi przyznał, że pewny jest występ od pierwszych minut w Warszawie bramkarza Otto Hindricha i prawdopodobnie napastnika Daniela Birligei.
- Selekcjoner w pierwszej kolejności musi zaprowadzić ład w zespole, podnieść na duchu swoich graczy przed meczem z Polską – twierdzi stacja Digi Sport, odnotowując, że zmiany w składzie Rumunii, wprowadzone po meczu ze Szwecją, doprowadziły do destabilizacji w szeregach „Trójkolorowych”.
Według Digi Sport w ekipie Hagiego „mnożą się nieporozumienia i można odnieść wrażenie, że piłkarze Rumunii nie do końca rozumieją polecenia trenera”.
– Piłkarze naszej kadry są sfrustrowani. Hagi musi przed meczem z Polską temu zaradzić – dodał Digi Sport.
Z kolei bukareszteńska „Gazeta Sporturilor” wzywa selekcjonera Rumunii do „uruchomienia skrzydeł” zespołu, nadania mu większej dynamiki oraz rezygnacji z gry skoncentrowanej na środku pola. – Czekamy na rajdy bokami boiska, a także na przerzuty z jednej na drugą stronę boiska – dodała.
Zdaniem „Gazety Sporturilor” w meczu z Polską możliwe są kolejne eksperymenty Hagiego z reprezentacyjnym składem. Odnotowują deklaracje selekcjonera, który zapowiedział, że poprzez tego rodzaju testy „zamierza dobrze poznać swój zespół”.
Po dwóch kolejkach w grupie 4B na pierwszym miejscu z dorobkiem 6 pkt jest ekipa Szwedów, a na drugim Bośniacy mający ich cztery. Polska z jednym punktem plasuje się na trzecim miejscu przed Rumunią.
Spotkanie Polski z Rumunią, która dotychczas nie zdobyła jeszcze punktu w tegorocznych rozgrywkach LN, rozpocznie się w piątek na warszawskim Stadionie Narodowym o 20:45. Mecz poprowadzi szwajcarski arbiter Urs Schnyder.
Przejdź na Polsatsport.pl