Chorwaci zdruzgotani po kompromitacji. Stanowcza reakcja Modricia
Takiego blamażu reprezentacji Chorwacji przed własną publicznością przeciwko Anglii nikt się nie spodziewał. Miał być wielki hit i rewanż za porażkę 2:4 w fazie grupowej mistrzostw świata, a skończyło się na totalnej kompromitacji i klęsce 0:7 w sobotnim spotkaniu Ligi Narodów. Wymownie zareagował Luka Modrić, który mówi o wstydzie, jakiego doświadczył pierwszy raz odkąd gra w narodowych barwach.

Na stadionie w Rijece zebrało się ponad sześć tysięcy kibiców, którzy liczyli na wielkie widowisko z udziałem dwóch piłkarskich marek. Tymczasem na boisku istniał tylko jeden zespół. Anglicy już do przerwy prowadzili 4:0, natomiast w drugiej połowie dorzucili jeszcze trzy trafienia. Gospodarze byli kompletnie bezradni. W całym meczu oddali tylko jeden celny strzał i zanotowali zaledwie 36 procent posiadania piłki!
Nie pomogła obecność na murawie Luki Modricia, który opuścił plac gry w 57. minucie. Chorwat przyznał po ostatnim gwizdku, że nigdy wcześniej nie zaznał takiego upokorzenia.
- Gram w reprezentacji od 20 lat. Po raz pierwszy po meczu poczułem wstyd. Można przegrać albo trafić na rywala, który jest lepszy, obecnie Anglia właśnie taka jest. Ale niezależnie od wszystkiego, przegrana w taki sposób i zaprzepaszczenie reputacji, którą budowaliśmy przez lata, jest nie do zaakceptowania. Wstyd mi - powiedział wprost 41-latek, dla którego był to już 205. występ w pierwszej reprezentacji. Zadebiutował w niej w marcu 2006 roku.
ZOBACZ TAKŻE: To najwyższa porażka w historii tej reprezentacji. Upokarzające sceny przed własną publicznością
To już druga wysoka porażka ekipy z Bałkanów w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Po udanej inauguracji w postaci wyjazdowej wygranej z Czechami 2:1, podopieczni Slavena Bilicia przegrali 1:4 w Hiszpanii. Na półmetku rywalizacji w fazie grupowej zajmują trzecie miejsce z katastrofalnym bilansem bramkowym 3:12. Chorwatom grozi nawet spadek do niższej dywizji. O rehabilitację nie będzie łatwo, ponieważ już 6 października ich rywalem u siebie będą mistrzowie świata i Europy, czyli Hiszpanie.
- Musimy się zjednoczyć i pozostać razem, ponieważ czeka nas kolejny trudny mecz. Musimy pokazać, kim naprawdę jesteśmy – że mamy charakter do walki, dumę, pragnienie, wolę walki i jedność. Tego nie można stracić z dnia na dzień - rzekł pomocnik AC Milan.
Modrić, mimo upływu lat, wciąż nie kończy kariery i nadal reprezentuje barwy narodowe. Z chorwacką kadrą wywalczył m.in. wicemistrzostwo świata w 2018 roku i brązowy medal na mundialu cztery lata później. Z kolei w sezonie 2022/2023 dotarł do finału Ligi Narodów, przegrywając po rzutach karnych z Hiszpanią.



