Rumak: Lechia jest mocniejsza niż jesienią

Bez Luisa Henriqueza oraz utalentowanego 17-latka Dawida Kownackiego piłkarze Lecha Poznań zagrają w sobotę z Lechią Gdańsk. Jesienią "Kolejorz" wygrał na PGE Arenie aż 4:1, ale trener Mariusz Rumak zdaje sobie sprawę, że w rewanżu nie musi być znów tak łatwo.
Szkoleniowiec lechitów podczas konferencji prasowej przyznał, że gdańszczanie są zupełnie innym, zdecydowanie mocniejszym zespołem niż jesienią.
- Przede wszystkim Lechia personalnie jest silniejsza, tyle tylko, że niektórzy zawodnicy dołączyli pod koniec okresu przygotowawczego. Dziś coraz więcej pewnego automatyzmu widać w tej drużynie, dlatego z każdym kolejnym meczem będą coraz groźniejsi. Czeka nas trudne spotkanie, na pewno inne, od tego, jakie miało miejsce w Gdańsku – powiedział opiekun poznańskiej drużyny.
Lech walczy o jak najlepszą lokatę na zakończenie rundy zasadniczej. Z kolei podopieczni Michała Probierza nie rezygnują z walki o awans do czołowej ósemki.
- Dlatego nikogo tutaj remis nie zadowoli i to na pewno w jakiś sposób wpłynie także na grę Lechii. Trudno jednak dywagować, czy przez to ten mecz będzie bardziej otwarty – przyznał szkoleniowiec.
Z trybun najbliższy mecz obejrzy obrońca Luis Henriquez, który musi pauzować za żółte kartki. Z kolei utalentowany napastnik Dawid Kownacki, który przed tygodniem skończył 17 lat, wyjechał na zgrupowanie reprezentacji U17 i opuści nie tylko pojedynek z Lechią, lecz również następny – z Legią w Warszawie. Brak Kownackiego mocno ogranicza pole manewru trenerowi, któremu brakuje ofensywnych graczy.
- Na szczęście wszyscy pozostali zawodnicy są zdrowi. Rekonwalescenci Jasmin Buric, Vojo Ubiparip i Kebba Ceesay szybko wracają do zdrowia – poinformował.
W mediach jak bumerang wraca temat dymisji Rumaka. Pojawiły się pogłoski, że jego następcą miałby zostać były selekcjoner reprezentacji Polski Waldemar Fornalik. Władze poznańskiego klubu szybko zdementowały te informacje i jednocześnie zapewniły, że szkoleniowiec pozostanie w Lechu przynajmniej do końca sezonu. Rumak często jest jednak krytykowany przez kibiców, on sam natomiast liczy, że najlepszą odpowiedzią na krytykę będzie dobra gra przeciwko Lechii.
- Będziemy odpowiadać boiskiem, bo nie ma czasu tutaj na frazesy i opowiadanie sobie niestworzonych historii. To właśnie boisko ma przemawiać za zespołem, a nie konferencja prasowa i wypowiedzi trenera – odparł.
Mecz Lecha z Lechią rozegrany zostanie w sobotę o godz. 18.30. Poznański klub w środę obchodził 92. urodziny i akcentów rocznicowych nie zabraknie także podczas spotkania. Organizatorzy szacują, że na trybunach zasiądzie ok. 20 tysięcy kibiców.
- Przede wszystkim Lechia personalnie jest silniejsza, tyle tylko, że niektórzy zawodnicy dołączyli pod koniec okresu przygotowawczego. Dziś coraz więcej pewnego automatyzmu widać w tej drużynie, dlatego z każdym kolejnym meczem będą coraz groźniejsi. Czeka nas trudne spotkanie, na pewno inne, od tego, jakie miało miejsce w Gdańsku – powiedział opiekun poznańskiej drużyny.
Lech walczy o jak najlepszą lokatę na zakończenie rundy zasadniczej. Z kolei podopieczni Michała Probierza nie rezygnują z walki o awans do czołowej ósemki.
- Dlatego nikogo tutaj remis nie zadowoli i to na pewno w jakiś sposób wpłynie także na grę Lechii. Trudno jednak dywagować, czy przez to ten mecz będzie bardziej otwarty – przyznał szkoleniowiec.
Z trybun najbliższy mecz obejrzy obrońca Luis Henriquez, który musi pauzować za żółte kartki. Z kolei utalentowany napastnik Dawid Kownacki, który przed tygodniem skończył 17 lat, wyjechał na zgrupowanie reprezentacji U17 i opuści nie tylko pojedynek z Lechią, lecz również następny – z Legią w Warszawie. Brak Kownackiego mocno ogranicza pole manewru trenerowi, któremu brakuje ofensywnych graczy.
- Na szczęście wszyscy pozostali zawodnicy są zdrowi. Rekonwalescenci Jasmin Buric, Vojo Ubiparip i Kebba Ceesay szybko wracają do zdrowia – poinformował.
W mediach jak bumerang wraca temat dymisji Rumaka. Pojawiły się pogłoski, że jego następcą miałby zostać były selekcjoner reprezentacji Polski Waldemar Fornalik. Władze poznańskiego klubu szybko zdementowały te informacje i jednocześnie zapewniły, że szkoleniowiec pozostanie w Lechu przynajmniej do końca sezonu. Rumak często jest jednak krytykowany przez kibiców, on sam natomiast liczy, że najlepszą odpowiedzią na krytykę będzie dobra gra przeciwko Lechii.
- Będziemy odpowiadać boiskiem, bo nie ma czasu tutaj na frazesy i opowiadanie sobie niestworzonych historii. To właśnie boisko ma przemawiać za zespołem, a nie konferencja prasowa i wypowiedzi trenera – odparł.
Mecz Lecha z Lechią rozegrany zostanie w sobotę o godz. 18.30. Poznański klub w środę obchodził 92. urodziny i akcentów rocznicowych nie zabraknie także podczas spotkania. Organizatorzy szacują, że na trybunach zasiądzie ok. 20 tysięcy kibiców.
Komentarze