Kucharski: Chciałbym, by to był turniej Messiego

Cezary Kucharski - były reprezentant Polski, a obecnie jeden z najbardziej znanych polskich menadżerów piłkarskich - będzie ekspertem Polsatsport.pl podczas zbliżającego się mundialu w Brazylii. Były gracz m.in. Legii Warszawa faworyta widzi w Brazylii, choć wolałby, by mistrzostwo zdobyła Argentyna z Leo Messim w roli głównej.
1) Czy jest zdecydowany faworyt, a jeśli tak, to kto w pańskiej opinii?
Brazylia. W końcu to gospodarz. Myślę, że mają takie indywidualności, które mogą być kluczowe. Poza tym grają ofensywną piłkę – taką, która może zagwarantować mistrzostwo. Wszystkie argumenty są po ich stronie.
2) Kto będzie czarnym koniem?
Nie będzie żadnego. Jedna niespodzianka może się zdarzyć, choć myślę, że ćwierćfinał to maksimum dla takiej reprezentacji.
3) Jaki będzie skład półfinałów mundialu? Kto ostatecznie zostanie mistrzem świata?
Chciałbym, by znalazły się tam reprezentacje Urugwaju, Argentyny i Belgii. A po mistrzostwo niech sięgną Argentyńczycy. Mają takich świetnych zawodników, niech dołączą do tych, którzy w przeszłości zdobywali tytuły!
4) Czy to będzie wreszcie wielki turniej Cristiano Ronaldo i Messiego? Do tej pory błyszczeli raczej w ligach i LM. Kto tym razem może ich przyćmić?
Chciałbym, by był to turniej Messiego. Jeśli Argentyna ma coś osiągnąć, to on musi jej pomóc. To najważniejsze ogniwo reprezentacji. Daję im większe szanse niż Portugalczykom, bo po prostu mają lepszych piłkarzy.
5) Czego oczekuje Pan od mundialu w Brazylii?
Myślę, że i błędy sędziowskie i popisy indywidualne będą obecne na tym turnieju. Spodziewam się, że potwierdzi się teza o tym, że najważniejsza jest drużyna, a nie jednostki.
6) Jak daleko od mundiali jest Polska? I przed MŚ w RPA i mundialem w Brazylii zajęliśmy w grupach eliminacyjnych odległe miejsca.
W naszym przypadku najważniejsze jest losowanie. Nieprzypadkowo jesteśmy tam, gdzie jesteśmy. Z każdym turniejem drużyna nabiera doświadczenia. Wiedza o tym, jak rozgrywać wielki turniej jest ważna. Ja liczę, że w niedalekiej przyszłości możemy awansować na wielką imprezę. Mimo wszystko mamy na to szanse.
7) Jaki mundial wspomina Pan z największym sentymentem i dlaczego?
Te, w których ja brałem udział. Poza tym dobrze wspominam mundial z 1982 roku. Z tych, które były niedawno, raczej żaden specjalnie nie zapadł mi w pamięci.
Brazylia. W końcu to gospodarz. Myślę, że mają takie indywidualności, które mogą być kluczowe. Poza tym grają ofensywną piłkę – taką, która może zagwarantować mistrzostwo. Wszystkie argumenty są po ich stronie.
2) Kto będzie czarnym koniem?
Nie będzie żadnego. Jedna niespodzianka może się zdarzyć, choć myślę, że ćwierćfinał to maksimum dla takiej reprezentacji.
3) Jaki będzie skład półfinałów mundialu? Kto ostatecznie zostanie mistrzem świata?
Chciałbym, by znalazły się tam reprezentacje Urugwaju, Argentyny i Belgii. A po mistrzostwo niech sięgną Argentyńczycy. Mają takich świetnych zawodników, niech dołączą do tych, którzy w przeszłości zdobywali tytuły!
4) Czy to będzie wreszcie wielki turniej Cristiano Ronaldo i Messiego? Do tej pory błyszczeli raczej w ligach i LM. Kto tym razem może ich przyćmić?
Chciałbym, by był to turniej Messiego. Jeśli Argentyna ma coś osiągnąć, to on musi jej pomóc. To najważniejsze ogniwo reprezentacji. Daję im większe szanse niż Portugalczykom, bo po prostu mają lepszych piłkarzy.
5) Czego oczekuje Pan od mundialu w Brazylii?
Myślę, że i błędy sędziowskie i popisy indywidualne będą obecne na tym turnieju. Spodziewam się, że potwierdzi się teza o tym, że najważniejsza jest drużyna, a nie jednostki.
6) Jak daleko od mundiali jest Polska? I przed MŚ w RPA i mundialem w Brazylii zajęliśmy w grupach eliminacyjnych odległe miejsca.
W naszym przypadku najważniejsze jest losowanie. Nieprzypadkowo jesteśmy tam, gdzie jesteśmy. Z każdym turniejem drużyna nabiera doświadczenia. Wiedza o tym, jak rozgrywać wielki turniej jest ważna. Ja liczę, że w niedalekiej przyszłości możemy awansować na wielką imprezę. Mimo wszystko mamy na to szanse.
7) Jaki mundial wspomina Pan z największym sentymentem i dlaczego?
Te, w których ja brałem udział. Poza tym dobrze wspominam mundial z 1982 roku. Z tych, które były niedawno, raczej żaden specjalnie nie zapadł mi w pamięci.
Komentarze