Bohater pierwszej akcji! USA wygrywa z Ghaną

Dwadzieścia dziewięć sekund wystarczyło Clintowi Dempseyowi do umieszczenia piłki w bramce rywali. Piłkarze z Ghany przez ponad osiemdziesiąt minut gonili wynik, a gdy wreszcie udało się im wyrównać, pozwolili Amerykanom na szybką odpowiedź. W drugim meczu grupy G Ghana przegrała z USA 1:2.
Podopieczni Juergena Klinsmanna nie zamierzali długo czaić się na własnej połowie. Już w pierwszej akcji Jermaine Jones zagrał do Clinta Dempseya, który zabawił się w polu karnym rywali: ograł Johna Boye i precyzyjnym strzałem w długi róg umieścił piłkę w siatce.
Clint Dempsey - bohater pierwszej akcji. / fot. PAP
Zegar wskazywał 29. sekundę spotkania! Amerykanin został piątym piłkarzem w historii MŚ, który zdobył bramkę niespełna pół minuty po rozpoczęciu gry. Szybki gol ustawił przebieg pierwszej połowy.
Cios otrzymany w pierwszych sekundach meczu wstrząsnął piłkarzami z Ghany na tyle, że przez pierwsze kilka-kilkanaście minut nie byli oni w stanie przeprowadzić składnej akcji na bramkę Amerykanów. Dopiero po kwadransie gry Czarne Gwiazdy rozruszały się na skrzydłach, wciąż jednak nie będąc w stanie stworzyć groźnej sytuacji podbramkowej. Okazję na podwyższenie wyniku mieli z kolei Amerykanie, ale w 20 minucie spotkania defensorzy Ghany zablokowali uderzenie Jozego Altidore. Jak się wkrótce okazało dla Altidore była to ostatnia w tym spotkaniu szansa na strzelenie gola, dwie minuty później musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.
W 31. minucie mocnym strzałem z okolicy 20. metra popisał się Asamoah Gyan, ale Tim Howard był na posterunku. W doliczonym czasie gry Alejandro Bedoya strzałem z rzutu wolnego próbował zaskoczyć Adama Kwaraseya, a po składnej akcji Ghańczyków w polu karnym rywali skiksował Jordan Ayew.
Piłkarze z Afryki szybko przejęli inicjatywę w drugiej części gry. Christian Atsu i Sulley Muntari próbowali zaskoczyć Tima Howarda strzałami z dystansu; Asamoah Gyan strzelał głową, ale bez rezultatu. Amerykanie sprawiali wrażenie zadowolonych z wyniku, choć i oni mieli swoją szansę: w 63 minucie mocne uderzenie Jermaine Jonesa z trudem obronił Adam Kwarasey.
Piłkarze z Afryki napierali, ale szturm na bramkę Amerykanów nie przynosił żadnych wymiernych efektów. Reprezentanci USA w końcówce meczu wyraźnie słabli i coraz bardziej rozpaczliwie bronili wyniku. W 83. minucie spotkania Ghańczycy wreszcie wykorzystali swoją przewagę. Asamoah Gyan zagrał piętą do Andre Ayewa, który z kilku metrów wpakował piłkę do bramki USA.
Andre Ayew - autor wyrównującej bramki. / fot. PAP
Gdy wydawało się, że Amerykanie są już na deskach, a podopieczni Jamesa Appiaha w końcówce dobiją słabnących rywali, zryw rozpaczy zawodników USA dał im drugiego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w 86 minucie meczu drogę do bramki rywali znalazł rezerwowy John Brooks. Strzałem głową z okolicy 5. metra pokonał bezradnego Adama Kwaraseya.
John Brooks ustalił wynik meczu. / fot. PAP
W końcowych minutach, mimo kolejnych prób, gracze z Afryki nie byli już w stanie zmienić losów meczu.
Ghana - USA 1:2 (0:1)
Ghana: Adam Kwarasey - Daniel Opare, John Boye, Jonathan Mensah - Kwadwo Asamoah, Christian Atsu (78. Albert Adomah), Sulley Muntari, Andre Ayew, Rabiu Mohammed (71. Michael Essien) - Asamoah Gyan, Jordan Ayew (59. Kevin-Prince Boateng).
USA: Tim Howard - Fabian Johnson, Matt Besler (46. John Brooks), Geoff Cameron, DaMarcus Beasley - Kyle Beckerman, Michael Bradley, Jermaine Jones, Alejandro Bedoya (77. Graham Zusi) - Clint Dempsey, Jozy Altidore (23. Aron Johannsson).
Bramki: 0:1 Clint Dempsey (1), 1:1 Andre Ayew (82), 1:2 John Brooks (86-głową).
Żółte kartki: Rabiu Mohammed, Sulley Muntari (Ghana).
Sędzia: Jonas Eriksson (Szwecja). Widzów: 40 000.
W pierwszym spotkaniu tej grupy Niemcy rozgromiły Portugalię 4:0 (3:0).
Tabela grupy G:
(M,Z-R-P,bramki,punkty) 1. Niemcy 1 1 0 0 4-0 3 2. USA 1 1 0 0 2-1 3 3. Ghana 1 0 0 1 1-2 0 4. Portugalia 1 0 0 1 0-4 0
Komentarze