Bednarz czyści i zostaje w Wiśle

Tadeusz Czerwiński został członkiem zarządu Wisły Kraków SA. Odpowiadać będzie za komunikację społeczną i ma przede wszystkim załagodzić spór na linii klub - kibice drużyny piłkarskiej "Białej Gwiazdy". Prezesem nadal jest Jacek Bednarz, który dwa dni temu... zajął się czyszczeniem wulgarnych napisów, które pojawiły się przy stadionie klubu.
Czerwiński podczas piątkowej konferencji prasowej w centrum treningowym wiślaków w podkrakowskich Myślenicach zapowiedział, że wszedł do zarządu (po raz kolejny), nie po to aby "robić rewolucję".
- Zgłosiłem Stowarzyszeniu Kibiców Wisły Kraków, że chcę się spotkać się z ich przedstawicielami. Oczywiście poinformujemy gdy już będą konkretne informacje w tej sprawie - powiedział.
Jacek Bednarz dodał, że nie będzie rozmawiał z kibicami na temat jego dymisji. Do tej pory głównym postulatem SKWK było właśnie usunięcie włodarza "Białej Gwiazdy". - Stowarzyszenie namawia do bojkotowania klubu. Ja się więc pytam: czy to jest partner do rozmów? Jeśli dalej będzie tak postępował, to chyba nie. Być może czas i dialog, o którym mówi pan Czerwiński spowoduje, że stanowiska nie będą spolaryzowane i znajdziemy jakąś płaszczyznę porozumienia”- podkreślił prezes klubu.
Konflikt przybrał na sile po wiosennych derbach Krakowa, na stadionie Wisły (3:1). Fani "Białej Gwiazdy" po przerwie zaprezentowali oprawę z użyciem rac. Kilkanaście z nich rzucili na murawę i mecz na moment został przerwany. W ten sposób wyrazili swoje niezadowolenie, że Bednarz nie chce spełnić ich postulatów (m.in. finansowych). Był to jednak tylko wstęp do tego, co się działo podczas spotkania z Ruchem Chorzów. Trybuna najzagorzalszych fanów była karnie zamknięta, ale pseudokibice wystrzelili race spoza stadionu. Po kilku dniach, od tego wydarzenia SKWK oświadczyło, że nie będzie prowadzić dopingu na meczach ekstraklasy.
Kilka dni temu Bednarz postanowił osobiście usunąć wulgarne napisy, jakie wandale namalowali przy stadionie Razem z wyspecjalizowaną ekipą, oddelegowaną do prac przy R22, ubrany w specjalny kombinezon wziął czynny udział w oczyszczeniu muru pokrytego czerwonym sprayem.
Komentarze