Radość ze zwycięstwa jest tym większa, że pokonałam broniącą tytułu mistrzyni świata Pulido w miejscowości, gdzie mieszka i trenuje. Rywalizacja w czołówce była bardzo wyrównana, a różnice punktowe niewielkie. Miejsce jest urocze. Startowałyśmy przy plaży Los Lances, gdzie łączą się wody Oceanu Atlantyckiego i Morza Śródziemnego, a przez przesmyk gibraltarski widać góry Atlas w Afryce - powiedziała  Winkowska.

 

23-letnia warszawianka, pierwsza Polka, która w 2012 roku zdobyła tytuł mistrzyni globu (w minionym sezonie była wicemistrzynią), o 300 punktów wyprzedza młodszą o trzy lata Pulido. Na ósmej pozycji jest 27-letnia Katarzyna Lange z Władysławowa, a na dziesiątej 21-letnia Helena Brochocka z Warszawy. W regatach w Tarifie obie sklasyfikowane zostały ex aequo na dziewiątym miejscu.

 

Były to siódme w tym roku zawody Pucharu Świata. We wcześniejszych Winkowska czterokrotnie stawała na najwyższym stopniu podium: w lutym w Panamie, w maju we Francji, w czerwcu w Egipcie i w sierpniu w Niemczech. Do zakończenia zmagań pozostały trzy imprezy - w Brazylii i dwie w Chinach. Najbliższa odbędzie się w dniach 17-21 września w Barra Grande.

 

Jeśli odniosę zwycięstwo w Brazylii, to zdobędę ponownie trofeum i jednocześnie tytuł mistrzyni globu - dodała Winkowska.