Kamerun to powiew egzotyki na tych mistrzostwach świata, drużyna, która podbija serca kibiców. Dla nich każdy mecz w hali we Wrocławiu był wielkim świętem. Mimo godnej podziwu postawy po dzisiejszym meczu z Serbią Kameruńczycy muszą pożegnać się z mistrzostwami.

 

Od początku pierwszego seta Serbia wysunęła się na prowadzenie. Kamerun starał się nie być obojętnym i dzielnie próbował odpierać ataki. Na początku seta świetnym asem serwisowym popisał się Nathan Wounembaina. As Nathana nie był jednak wystarczający. Kameruńczycy nie mieli pomysłu na powstrzymanie serbskiej ofensywy. Udało im się zdobyć trzy punkty z rzędu, ale dobra passa została szybko przerwana. W końcowej fazie seta Kamerun zaczął w szokującym tempie odrabiać straty niwelując początkową ośmiopunktową przewagę Serbów. Mimo ambitnej końcówki Kamerunu, to jednak Serbowie byli górą wygrywając 25:21.

 

W drugim secie początkowo drużyny grały punkt za punkt. Zmotywowany Kamerun chciał przedłużyć swój pobyt w Polsce i stopniowo budował sobie przewagę punktową. Świetną dyspozycją popisał się Kofane blokując Lisinaca jedną ręką. Serbia odrabiała straty ale fatalny atak w pół siatki w końcowej fazie seta przechylił przewagę punktową na stronę Kamerunu. Przy stanie punktowym 22:21 Kolaković wykorzystał drugą przerwę. Ku zaskoczeniu wszystkich Kamerun zaczynający ze straconej pozycji wygrał drugiego seta 24:26.

 

Początek trzeciego seta wyglądał podobnie jak w drugim. Serbia i Kamerun jeszcze dłużej były w stanie walczyć jak równy z równym. Drużyny wymieniały się dosłownie punkt za punkt. Podczas rozgrywki widać było było niesamowitą determinację i wolę walki Kamerunu, podczas gdy dla Serbii mecz ten był całkowici obojętny. Końcówce seta towarzyszyła gra na przewagi. Błąd ustawienia po stronie Serbów wychwycony przez sędziów, nie przeszkodził im w wygraniu seta 29:27.

 

Kameruńczycy nie rozpoczęli dobrze czwartego seta. Przegrana wyrównanego pojedynku z pewnością ich nie zmotywowała. Serbowie natomiast całkowicie oprzytomnieli i od samego początku bardzo naciskali na Kamerun. Serbia wypracowaną na początku seta przewagę utrzymała już do samego końca. Kamerun sukcesywnie tracił pewność w grze. Tym samym czwartym setem z wynikiem 25:17, Kameruńczycy zakończyli swoją przygodę z mistrzostwami.

 

Serbia - Kamerun (25:21, 24:26, 29:27, 25:17)